Afrodyzjak, czyli jedzenie dla pobudzenia ciała i duszy

Naturalne afrodyzjaki mamy w zakątkach naszych kuchni i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ukrywają się w lodówce, szafce z przyprawami i koszu na owoce. Przedstawiamy wam listę tych pobudzających produktów. Skorzystajcie z niej, aby przygotować pyszną kolację dla swojej drugiej połówki.

Afrodyzjaki - co to jest?

Afrodyzjak to potoczna nazwa substancji, które wspierają udane życie erotyczne. Ich jedzenie wpływa na lepszy przepływ krwi w organizmie i zwiększenie libido. Nazywa się nimi zarówno produkty medyczne, dostępne w aptece, jak i te naturalne. To właśnie tym drugim poświęcimy kolejne akapity.

Naturalne afrodyzjaki

Naturalne afrodyzjaki znajdują się nie tylko w samym jedzeniu. Na wiele osób, szczególnie w przypadku kobiet, działają również mocne zapachy. Dlatego przy doborze menu na romantyczną kolację warto skusić się na użycie pachnących składników, na przykład wanilii, migdałów, rozmarynu czy cynamonu.

Afrodyzjaki w kuchni

Z afrodyzjakami najczęściej spotykamy się w kuchni. Mogą być nimi mięsa, owoce i warzywa, a także alkohole.

Najpopularniejszymi mięsnymi "pobudzaczami" są oczywiście owoce morza, czyli krewetki, ostrygi czy kawior. Równie chętnie spożywane są także krwiste steki lub tatar.

Warzywa, które warto podawać podczas romantycznej kolacji, to między innymi bakłażany, które obniżają poziom cholesterolu, a co za tym idzie - ułatwiają przepływ krwi w organizmie. Dodatkowo warto wzbogacić posiłek o seler, pomidory, marchewkę, cebulę i czosnek. Tych ostatnich, z wiadomych powodów, lepiej nie nadużywać podczas romantycznej kolacji.

Jeśli chodzi o owoce, na libido wpływają arbuzy, winogrona świeże i suszone, czyli rodzynki, a także suszone morele. Swoją rolę spełnią też zatopione w czekoladzie truskawki. Nieprzypadkowym jest połączenie truskawek i szampana. Oba te afrodyzjaki stanowią kombinację doskonałą, na przykład podczas celebrowania rocznicy związku.

Innym alkoholem, który rozpala zmysły, jest oczywiście czerwone wino. Pobudza nasze krążenie i rozluźnia mięśnie, a zatem wpływa na skok libido. Alkohol pomaga również zwalczyć uczucie wstydu, więc śmielej poddajemy się miłosnym uniesieniom. Należy jednak pamiętać, by nie spożyć go zbyt wiele. Jeśli przesadzimy z procentami, możemy stać się śpiący. Mniej znaczy więcej.

Nie możemy zapomnieć o, wspomnianym już najsłynniejszym afrodyzjaku, czyli o czekoladzie. Najlepiej jeśli będzie to czekolada z chilli lub cynamonem. Jest to też afrodyzjak, który działa zarówno na panie jak i panów, więc nigdy więcej wyrzutów sumienia!

Nawiązując do tematu zapachów, nie wolno zapomnieć o działaniu różnorodnych ziół. Koperek, który większość z nas stara się wyłowić z zupy, także jest afrodyzjakiem. Zatem zastanówmy się, czy na pewno tak bardzo nam przeszkadza. Innymi pobudzającymi ziołami są rozmaryn, orzeźwiająca mięta, lubczyk oraz oregano. Nie żałujmy tych dodatków w naszych potrawach.

Wiele przypraw także słynie ze swoich właściwości zwiększających ochotę na seks. Są to na przykład gałka muszkatołowa, goździki, nasiona kardamonu oraz wspomniany cynamon i chilli.

Afrodyzjaki w kuchni - co przyrządzić

Teraz, gdy wiemy już, jakich składników używać, aby pobudzić zmysły, użyjmy ich we własnych kuchniach. Z naszych przepisów skomponowaliśmy dla Was obiad idealny. Nie serwujcie jednak zbyt dużych porcji, aby być w pełni sił po posiłku.

Przystawka: Jak zrobić tatar? Podpowiadamy, jak przyrządzić wspaniałego, klasycznego tatara

Pierwsze danie: Rozgrzewająca zupa z batata i marchewki

Drugie danie: Makaron z krewetkami - jedzeniowa równowaga

Deser: Potrójnie czekoladowa tarta, do której polecamy dodać szczyptę przyprawy chilli

Dodatkowo oczywiście lampka czerwonego wina lub szampana z truskawką na brzegu kieliszka.

Nie żałujmy sobie zatem afrodyzjaków. Poza sensualnymi korzyściami, wiele ze wspomnianych produktów wspomaga trawienie, pobudza metabolizm i ułatwia przepływ krwi w organizmie. Dodanie do krewetek szczypty chilli, czy lampka wina do kolacji korzystnie wpłyną na nasze samopoczucie. A jakie afrodyzjaki polecacie wy? Podzielcie się swoimi przepisami.

Więcej o: