Kalafior po chińsku - jaki on słodki!

Prezentujemy kolejną lekcję z cyklu "oswajanie kalafiora". Dziś nauczymy się, jak sprawić, by na jego widok zamiast "o, kalafior...", a w skrajnych przypadkach nawet "fu, kalafior!" powiedzieć z radością: "O, kalafior! Jaki słodki!". Jak to jest zrobione? "A, jakoś po chińsku..." - że po chińsku to prawda, ale nie "jakoś", tylko dokładnie tak, jak pokazujemy!

Składniki:
różyczki z jednego kalafiora

Panierka:
mąka pszenna
bułka tarta
sól, pieprz

Sos:
3 łyżki sosu sojowego
6 łyżek miodu
2 posiekane ząbki czosnku
chili w proszku
2 łyżki mąki ziemniaczanej
6 łyżek wody

Sposób przygotowania:
Różyczki kalafiora obtocz kolejno w mące, jajku, bułce tartej. Przełóż na blaszkę do pieczenia i piecz 15 minut w 180 st. C. Do rondelka wlej sos sojowy i miód, zagotuj, dodaj posiekany czosnek, łyżeczkę chili w proszku. W szklance rozmieszaj wodę i mąkę ziemniaczaną, dodaj do gotującego się sosu i rozmieszaj. Tak przygotowanym sosem zalej różyczki kalafiora i piecz je przez ok. 20 minut w temperaturze 180°C. Podawaj je z jeszcze większa ilością sosu, oprószone sezamem i szczypiorkiem.

Więcej o: