Wyrzucasz ogórki kiszone z białym nalotem, bo myślisz, że się zepsuły? Są zdrowsze niż te zielone

Ogórki kiszone to samo zdrowie. Te, na których osadził się biały nalot, są jeszcze lepsze. To bowiem nic innego jak bakterie kwasu mlekowego, czyli zbawienny dla układu trawienia probiotyk.

Jeśli ogórki kiszone zostały prawidłowo przygotowane i pojawił się na nich biały nalot - tym lepiej. To nic innego jak bakterie kwasu mlekowego, czyli probiotyk, który ułatwia trawienie, usprawnia pracę jelit, uszczelnia błonę śluzową jelit i wzmacnia odporność.

Białawy osad na skórce tych warzyw to nie to samo, co kożuch w słoiku. Ten oznacza, że ogórki były źle nawożone albo nieprawidłowo ukiszone (proces fermentacji się nie udał) i że rozwinęły się bakterie gnilne oraz drożdże.

Ogółem, jeśli ogórki są twarde, mają przyjemny zapach i białawy nalot, a słoik po otwarciu lekko musuje - są bardzo zdrowe i nadają się do jedzenia. Te miękkie, o "dziwnym" zapachu i z kożuchem lub pleśnią na powierzchni zalewy należy wyrzucić.

Ogórek dobry na (prawie) wszystko

Ogórki kiszone warto włączyć do codziennej diety, bo ich jedzenie daje szereg korzyści. W 97 proc. składają się z wody, ale to - zwłaszcza w upał - ich zaleta, bo Polacy wciąż piją jej za mało. Kiszonki to więc dodatkowa porcja nawodnienia.

Oprócz tego zawierają one sporo błonnika, który usprawnia metabolizm, zapobiega zaparciom, cukrzycy i nadwadze, a do tego chroni przed nowotworami układu pokarmowego oraz wspiera układ krążenia.

Dietetyczka Hanna Stolińska-Fiedorowicz wspomina, że w ogórkach kiszonych jest też sporo witaminy K i potas, który może działać moczopędnie. Do tego mają bardzo mało kalorii, więc można się nimi objadać właściwie bez konsekwencji dla wagi.

Więcej o:
Komentarze (14)
Wyrzucasz ogórki kiszone z białym nalotem, bo myślisz, że się zepsuły? Są zdrowsze niż te zielone
Zaloguj się
  • xynat

    Oceniono 4 razy 4

    Zapomnieli dodać, że woda z ogórków jest najlepszym anty-kacem :) Sprawdzałem wielokrotnie.

  • pedro.666

    Oceniono 1 raz 1

    "Dietetyczka Hanna Stolińska-Fiedorowicz wspomina, że w ogórkach kiszonych jest też sporo witaminy K i potas, który może działać moczopędnie."

    ...ech, te wspomnienia...

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz 1

    Ja w kwasie z ogórków marynuję śledzie, które wcześniej sam sprawiam, wystarczy dwie godziny a później cebulka w kostkę i olej. Śledzie robią się kruche i mają ciekawy smak.
    Drugi temat to banany kiszone jak ogórki, tylko one wymagają zaledwie kilku dni i to w temperaturze chłodniejszej, później będą się rozpadać. My kroimy banany w plasterki i każdy doprawiamy inaczej, jeden z musztardą, jeden z pieprzem, inny z solą czy piri a na to kawałeczek śledzika z cebulką, taki plasterek na raz, pieczywa jak najmniej i najlepiej ciemne. Pychotka.

  • a.k.traper

    0

    Kto zakąsza ogórami ten wie co dobre i jak to mawiał dziadka kolega: pij śmietanę, jedz ogóry będziesz zawsze miał do góry.

  • jomsbork

    0

    Ale żeby ogórki wyrzucać fuj!

  • yayebye

    Oceniono 4 razy 0

    "W 97 proc. składają się z wody, ale to - zwłaszcza w upał - ich zaleta, bo Polacy wciąż piją jej za mało. Kiszonki to więc dodatkowa porcja nawodnienia."
    Nie piszcie takich bredni.

    Jak już, to Ogórki kiszone składają się z 97% solanki (a nie wody) o stężeniu w zależności od przepisu (2-10%). Ludzka słoność to ok 1%, więc uzupełniając braki wody w organizmie kiszonkami tak naprawdę z każdym kęsem zwiększamy ilość soli w organizmie, wzmagając pragnienie, czyli de facto go odwadniając.
    Oczywiście, że jeden czy dwa ogórki kiszone w upał to nie problem, ale jak ktoś obali litrowy słoik (pysznego) kwasu z ogórów, to będzie zaraz potrzebował dwa litry wody.

  • ela-007

    Oceniono 2 razy -2

    Dietetyczka zapomniała o soli, której w kiszonych ogórkach nie brakuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX