"Uwielbiam być gospodynią - nie tylko w pracy, ale też w domu". Wywiad z Adrianą Marczewską, szefową kuchni restauracji WuWu

- W naprawdę niewielu restauracjach szef kuchni może wspólnie tworzyć filozofię lokalu, jego misję, mieć wpływ na muzykę czy eventy - mówi Adriana Marczewska. - WuWu mieści się w Muzeum Polskiej Wódki, na warszawskiej Pradze. W swoich daniach staram się pokazać mój szacunek do tego miejsca i historii praskiej społeczności.

Małgorzata Kubalska, Haps.pl: Jak zrodziła się twoja pasja do gotowania, a później rozwinęła profesjonalna kariera szefowej kuchni?

Adriana Marczewska: Gotowanie to dla mnie bardzo naturalna czynność. Pochodzę z tak zwanej "rodziny gotującej", wspólne posiłki, wyrób wędlin i wspólne wędzenie z dziadkami czy pieczenie chleba z mamą, to jedno z moich najlepszych wspomnień z dzieciństwa. Wspólne zasiadanie przy stole, dzielenie się jedzeniem i przyrządzanie potraw - ten rodzinny czas nauczył mnie tego, że gotuje się zawsze dla kogoś i polega to nie tylko na pracy z produktem, ale też jest sposobem na okazywanie troski i miłości wobec ludzi, których się karmi.

Czy spotkało cię coś, co wpłynęło na to, jak teraz gotujesz?

- Gotowanie jest dla mnie bardzo osobistą sprawą, czymś intymnym. Nawet teraz po wielu latach w tej branży czuję jakąś więź z każdą osobą, która próbuje moich potraw. Moja kuchnia oparta jest nie tylko na polskich tradycjach, ale też moich prywatnych wspomnieniach, doświadczeniach czy podróżach.

Adriana Marczewska szefowa kuchni w restuaracji WuWu BarAdriana Marczewska szefowa kuchni w restuaracji WuWu Bar Zdj. Monika Szałek

Pracujesz w wyjątkowym miejscu, jesteś szefową kuchni w WuWu, które mieści się w warszawskim Koneserze. Stosujesz specjalne zabiegi, żeby twoja kuchnia odzwierciedlała klimat tego miejsca?

- Mam ogromne szczęście pracować dla wspaniałych ludzi: Ewy Nizio, Andrzeja Nizio i Mirka Nizio. Wspólnie z nimi tworzyłam to miejsce od podstaw. Mogę śmiało powiedzieć, że WuWu jest bardzo spójnym projektem, a kuchnia jest nierozłącznym elementem większej całości. Czuję, że dzięki wsparciu tych osób rozwinęłam skrzydła i spełniłam marzenia. W naprawdę niewielu restauracjach szef kuchni może wspólnie tworzyć filozofię lokalu, jego misję, mieć wpływ na muzykę czy eventy.

WuWu mieści się w Muzeum Polskiej Wódki, na warszawskiej Pradze. W swoich daniach staram się pokazać mój szacunek do tego miejsca i historii praskiej społeczności.

Jak wygląda dzień szefowej kuchni Adriany Marczewskiej?

- Jak wygląda mój dzień? Chyba całkiem normalnie. Wstaję około ósmej rano. Zaczynam dzień od kawy i śniadania. Od niedawna jem śniadania i uważam to za mój osobisty sukces (śmiech). Po spacerze z psem i godzinie pracy przy komputerze jadę do restauracji na odprawę. Startujemy z obiadami i pełną karta o 12:00, po kilku godzinach na kuchni lub w jej bliskich okolicach czas wrócić do domu. Czasami czeka mnie jeszcze kilka spotkań. Pod koniec dnia zawsze czeka mnie robienie zamówień i organizowanie pracy na kolejny dzień - zwykle kończę koło 1:00 w nocy. W bardziej spokojne dni wychodzę do restauracji z przyjaciółmi, czasami zdarza się jakiś koncert, lubię też spędzać wieczory w WuWu.

A sama chodzisz do innych restauracji?

Uwielbiam chodzić do restauracji, próbować nowych dań, cieszyć się kreatywnością i talentem innych szefów. Niestety, nie przytrafia mi się to tak często, jakbym chciała. Staram się regularnie podróżować i się rozwijać. Można śmiało powiedzieć, że jestem łakomczuchem!

Nie da się ukryć, że świat szefów kuchni, to głównie męskie środowisko. Jak się w nim odnajdujesz?

Oj, nie lubię tego pytania. W moim zawodzie czuję się na swoim miejscu - jak ryba w wodzie! Zdecydowanie nie czuję się zdominowana. Rozmowa na temat pozycji kobiet na kuchni to baaardzo długi temat.

A kto jest dla Ciebie kulinarnym autorytetem? Kogo mogłabyś bez wahania nazwać swoim mistrzem?

Niestety nadal czekam, aż spotkam na swojej drodze mistrza. Niemniej mam wielki szacunek dla wielu szefów kuchni w Polsce i za granicą.

Czy masz swoje ulubione produkty w kuchni? Co lubisz przyrządzać?

Jasne! Uwielbiam to, że żyję w kraju, który ma tak bogatą ilość artykułów! Cieszę się z tego, że mamy cztery pory roku! To bardzo wpływa na różnorodność produktów, ale też technik, z których korzystamy na co dzień. Moimi ulubionymi produktami są chyba przegrzebki i chleb z masłem.

Tort warszawski w restauracji WuWu Tort warszawski w restauracji WuWu  fot. Agata Dąbrowska

Czy po pracy nadal masz czas i ochotę, żeby gotować sobie samej w domu? 

Zdecydowanie tak. Ochota jest duża - może czasem jest trochę gorzej. Uwielbiam być gospodynią - nie tylko w pracy, ale też w domu, gotować dla przyjaciół.

Co lubisz robić, kiedy nie gotujesz?

Uwielbiam czytać! Pochłaniam książki prawie tak samo szybko jak dobre jedzenie (śmiech).

Dzień musi się zacząć od dobrego śniadania i najlepiej w dobrym towarzystwie np. podczas śniadań z Mistrzem w WuWu. Opowiesz o tej koncepcji?

Cykl spotkań "Pokój Śniadaniowy z Mistrzem" miał na celu pobudzić do dyskusji przy naszym wspólnym stole. Do tego nie wyobrażaliśmy sobie spotkania bez jedzenia - a dzień najlepiej zacząć od pysznego śniadania. Spotkaliśmy się z Tadeuszem Rolke, Maciejem Orłosiem, Radkiem Skubasem czy Alicją Białą. Chcemy pytać, prowokować do dyskusji, nawiązywać i pogłębiać relację w naturalny sposób - siedząc przy wspólnym stole, patrząc sobie w oczy, wspólnie celebrując posiłek, tańcząc, bawiąc się do rana. To jest wspaniałe, ludzie są wspaniali, tylko trzeba się na nich otworzyć, dać im szansę. Odbyliśmy 13 spotkań w 2018 roku, a w lutym wracamy do drugiego cyklu "Nakarmić Mistrza" - przestajemy ograniczać się do śniadań i samej dyskusji. Wprowadzamy element warsztatowy. 23 lutego spotkamy się z Cytrynowymi Królowymi, które znane są ze świetnych konfitur, zaprosiliśmy też Karola Nizio z winnicy Dworu Sanna i pobawimy się w łączenie win z zagrodowymi serami i cytrynowymi konfiturami. Koniecznie musicie wpaść!

WuWu to nie tylko restauracja stawiacie też na wydarzenia kulturalne - jak mówiłaś, można tu nawet potańczyć. Opowiesz dlaczego (poza kuchnią) warto odwiedzić twoją restaurację?

Tak jak zauważyłaś, to miejsce tętni życiem! Organizujemy koncerty, wernisaże, spotkania autorskie - jak na przykład z Jarosławem Dumanowskim (prof. kuchni staropolskiej), czy imprezy tematyczne jak Sylwester Prawosławny. Bardzo ważny jest dla nas kontekst społeczny. Lubimy rozmawiać, bawić się, tańczyć. Jesteśmy otwarci dla ludzi i na ludzi, dlatego zachęcamy wszystkich twórców do współpracy. Nasi goście mają różne pasje, jeżeli ktoś ma ochotę urządzić u nas imprezę, a przy tym zabawić się w DJ-a - proszę bardzo! Jeżeli fotografujesz, nie chowaj zdjęć do szuflady - przyjdź do nas i porozmawiajmy, zróbmy coś razem!

***

Adriana Marczewska - szefowa kuchni w warszawskiej restauracji WuWu BAR, uczestniczka 4 edycji Top Chef Polska. Pracowała jako szefowa kuchni m.in. w restauracjach "Instalacje Art Bistro" oraz "U Artystów" w Warszawie. Uwielbia dzielić się swoją wiedzą jako prowadząca programy kulinarne i warsztaty.

Komentarze (1)
"Uwielbiam być gospodynią - nie tylko w pracy, ale też w domu". Wywiad z Adrianą Marczewską, szefową kuchni restauracji WuWu
Zaloguj się
  • lastm10

    Oceniono 1 raz -1

    Czy coś poza tatuażami Pani coś prezentuje?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX