Pierwsza na świecie restauracja, która powstała w... więzieniu. "Błędy mogą zamienić się w szanse"

Restauracja Interno w kolumbijskim mieście Kartagena swoim konceptem wzbudza niemałe zainteresowanie. Mieści się bowiem w części więzienia, a jej pracownikami są osadzone. Skąd ten pomysł i jakie posiłki można tam dostać?

Restauracja w... więzieniu

Restauracja Interno w ciągu zaledwie trzech lat działalności zyskała wielu fanów i dużo dobrych recenzji. Ale to nie jakość jedzenia czy obsługi przyciąga tu klientów. To jej nietypowe pracownice. Są nimi bowiem osadzone z więzienia San Diego. Skąd taka inicjatywa? Praca w restauracji pomaga więźniarkom w resocjalizacji i nabyciu umiejętności, które ułatwią im rozpoczęcie życia na wolności na nowo. Jak głosi informacja na oficjalnej stronie restauracji, jest to koncept:

stworzony i zarządzany przez Johanę Bahamón, która od 2012 r. współpracuje ze swoim zespołem Fundación Accion Interna w celu poprawy jakości życia osadzonych w więzieniu i po zwolnieniu. Interno to sposób na ich ponowne włączenie w życie społeczne i przykład resocjalizacji, który pomoże jasno i zdecydowanie pokazać, w jaki sposób błędy mogą zamienić się w szanse.
 

Selekcja personelu

Nie każda więźniarka z zakładu San Diego ma jednak możliwość pracy w restauracji. Pracują z klientami, więc muszą przejść selekcję.

Są tam dopuszczane osoby, które trafiły do więzienia za lekkie przewinienia i wykazały się wzorowym sprawowaniem podczas odbywania kary. Na co dzień znajdują się w oddziale o łagodnym rygorze, który jest ostatnim krokiem przed powrotem do życia bez krat. Szkoleń udzielają im doświadczeni szefowie kuchni. 

 

W menu kuchnia kolumbijska

Jak wiele innych nacji, Kolumbijczycy są wyjątkowo dumni ze swojej tradycji kulinarnej. Nie dziwi więcj fakt, że dania, które można zamówić w restauracji, reprezentują kuchnię właśnie tego regionu.

W menu figuruje między innymi rybne ceviche (cytrusowa sałatka z surowej ryby) z mlekiem kokosowym i dojrzałym bananem, smażona juka faszerowana wołowiną, podawana z kwaśną śmietaną i miętową salsą czy pudding ryżowy z sosem z cytrusów. Cały posiłek, który składa się z przystawki, dania głównego, deseru i napoju, kosztuje 90 tysięcy peso, czyli około 100 złotych. Poza serwowaniem posiłków, Interno ma też własną piekarnię, w której osadzone wypiekają świeże pieczywo i słodkości. 

 

Interno doceniona

Poza świetnymi recenzjami w internecie lokal zyskał też w oczach mediów. Napisało o nim wiele prestiżowych portali. W zeszłym roku zaś został doceniony przez magazyn Time. Ujął on Interno w zestawieniu "Greatest Places 2018" ("Najlepsze Miejsca 2018 roku").

Zobacz również:

Więcej o:
Komentarze (8)
Pierwsza na świecie restauracja, która powstała w... więzieniu. "Błędy mogą zamienić się w szanse"
Zaloguj się
  • sztucznypolak

    Oceniono 3 razy 3

    I tak powinno wygladac wiezienie. Praca i rzeczywista reoscjalizacja.
    Powinny to byc rowniez wiezniarki z ciezszymi karami. Najpierw praca w kuchni, potem na sali.

  • seboc

    Oceniono 3 razy 3

    Swietne

  • qurczak

    Oceniono 2 razy 2

    Zero reklamacji, bo kto się odważy. :)

  • m.godwin

    Oceniono 1 raz 1

    Kilkanaście lat temu jadłem obiad w restauracji (no, powiedzmy w stołówce dostępnej dla wszystkich chętnych) w więzieniu w Wiśniczu.

  • krzywelustro

    0

    Gdyby w Polsce rządziło prawo i sprawiedliwość(a nie Prawo i Sprawiedliwość), to z osadzonych Ojców Pedofilów możnaby w pierdlach klasztory otworzyć.

  • plastikpiokio

    Oceniono 1 raz -1

    jeszcze tylko otworzą burdel i żyć nie umierać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX