Brudne kubki po jogurcie, butelki po oleju, kartony po sokach - gdzie wyrzucać śmieci po produktach spożywczych?

Segregować trzeba, bo niedługo Ziemia utonie w śmieciach, a dodatkowo może to kosztować o wiele więcej, niż narzucają obecnie samorządy i firmy zajmujące się utylizacją odpadów. Co jednak, gdy macie w ręku karton po soku albo brudny słoik? Do zmieszanych? Nie!

Segregacja śmieci to dbałość o środowisko, ale i o portfele

Źle posegregowane odpady to wzrost wydatków. Zakłady unieszkodliwiania odpadów komunalnych muszą zatrudniać więcej osób, a co za tym idzie, wydają więcej pieniędzy. Całkiem więc logiczne, że podnoszą stawki za wywóz odpadów.

Dotyczy to na przykład zgniatania butelek i innych pojemników. Jeśli po prostu wrzucicie je do kubła, to wyrzucacie tam też powietrze, które niepotrzebnie zajmuje miejsce. Ma to duże znaczenie ze względu na ładowność pojazdów, którymi odpady są transportowane, a więc i kosztów. Jeśli butelki zajmują więcej miejsca, naczepa zmieści ich mniejszą ilość, a zatem będzie musiała zrobić więcej kursów. Płacimy więc za wywóz powietrza. 

Nawet igła wrzucona do zmieszanych śmieci, może przyczynić się do podniesienia cen. Co jeśli osoba, która sortuje śmieci, skaleczy się takim przedmiotem, pomimo noszenia rękawic ochronnych? Pracownicy muszą być szczepieni, jednak należy taką osobę przebadać, co zajmuje niekiedy cały dzień. To strata czasu i pieniędzy, ale przede wszystkim ryzyko utraty zdrowia.

Dodatkowo, wszelkie baterie i akumulatorki, które wrzuca się do odpadów zmieszanych, stanowią poważne zagrożenie pożarem na terenie zakładu. Nawet te, które działają w pełni legalnie i spełniają określone wymogi, nie uchronią się przed zapłonem z powodu wadliwych i starych elektrośmieci.

Jak i gdzie wyrzucać?

No dobrze, trzeba odpowiednio segregować śmieci, ale jak sortować te, co do których nie jesteśmy pewni, gdzie powinny trafić? Umiemy odróżnić szkło od plastiku, co jednak z kartonami po mleku czy sokach albo nieumytymi słoikami po tłustych sosach? Na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska można znaleźć szczegółowe wytyczne. Oto niektóre z nich.

Co z odpadami wielomateriałowymi, jak karton po mleku lub soku? Jeśli na pewno nie jest to ani papier, ani szkło, takie odpady należy wrzucać do kosza na metale i tworzywa sztuczne. Muszą jednak być suche i dokładnie opróżnione.

Akumulatory, żarówki, baterie i elektrośmieci należy oddawać w wyznaczonych punktach. W żadnym wypadku nie wolno wyrzucać ich do metali czy odpadów zmieszanych, gdyż (jak wspomnieliśmy wyżej) stanowią zagrożenie. Warto przeznaczyć osobny kubełek czy pudełko na takie śmieci i raz na jakiś czas wybrać się do punktu zbiórki elektrośmieci, by nie fatygować się na drugi koniec miasta z jedną przepaloną żarówką.

A przeterminowane leki i blistry po tabletkach? Tymi odpadami zajmują się apteki, które niekiedy mają specjalne pojemniki przeznaczone właśnie do tego celu. Jeśli takiego pojemnika nie ma, można oddać je w ręce farmaceuty. Leki, które trafią do zwykłych kubłów, stanowią zagrożenie biologiczne. Rozkładając się, mogą wniknąć w glebę i do wody. Co prawda jedna tabletka nie zrobi dużej różnicy, ale jeśli tę jedną tabletkę wyrzuci tysiąc osób, może pojawić się problem.

Myć czy nie myć?

Przed wyrzuceniem opakowań do kosza, nie trzeba ich myć. W domowych warunkach umycie kubeczka po jogurcie wymaga zużycia pół litra wody, podczas gdy w sortowni, dzięki odpowiednim rozwiązaniom technologicznym, zużywa się jej o wiele mniej. Jest to więc ogromna oszczędność wody, biorąc pod uwagę fakt, że takich kubeczków i opakowań zużywamy na co dzień sporo. Wystarczy je więc opróżnić najdokładniej, jak się da i wyrzucić do odpowiedniego kubła.

Worki na śmieci to też odpady

No właśnie, co z workami, w które wkładamy śmieci? O ile wrzucenie całości do żółtego kubła przeznaczonego do metali i tworzyw sztucznych jest jak najbardziej wskazane, to co zrobić z odpadami bio?

W takim wypadku warto zaopatrzyć się w worki biodegradowalne, które rozłożą się wraz ze śmieciami. Są one jednak droższe od tych zwykłych. Inną alternatywą, bardziej opłacalną od kupna zarówno worków bio, jak i plastikowych, jest przeznaczenie osobnego pojemnika na takie odpady. Po wyrzuceniu wystarczy go po prostu umyć.

Nakrętki na cele charytatywne albo wraz z butelką

Niewielkie elementy, nawet jeśli są odpowiednio posortowane, są trudne do wyłapania, często więc trafiają do spalarni. Warto zatem wyróżnić jakoś te małe elementy i po prostu zakręcić nimi butelki. Dzięki temu całość trafi do recyklingu.

Warto też rozważyć oddawanie nakrętek na cele charytatywne. Zbiera się je w wielu miejscach (szkołach, sklepach, miejscach pracy) i na różne potrzeby. Jeśli to może komuś pomóc, to dlaczego nie pozbyć się takiej nakrętki, skoro i tak wam się już nie przyda?

Zobacz również:

Więcej o:
Komentarze (44)
Czy trzeba być pojemniki przed wyrzuceniem do kosza? Sortownia się tym zajmie
Zaloguj się
  • martazmijka

    Oceniono 10 razy 8

    Wreszcie jakieś konkretne rady.Ale powinno być ich więcej i na konkretnych przykładach.

  • xynat

    Oceniono 11 razy 5

    Warto mieć osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i osobny kubeł i. A najlepiej rozbudować kuchnię na te dodatkowe kubły. A już tak na serio to wielokrotnie słyszałem/czytałem te porady. Ale nigdy jeszcze nie usłyszałem/przeczytałem odpowiedzi - gdzie to wszystkie osobne kubły na śmieci trzymać w standardowej kuchni.

  • samira33

    Oceniono 3 razy 3

    Do odpadów bio używamy worków kompostowalnych a nie biodegradowalnych. Biogradowalność oznacza, że plastik worka rozpadnie się na pył, a nie o to tu chodzi.

  • gr_ub_y

    Oceniono 2 razy 2

    Ja mam w domu 7 kubłów na śmieci i planuję rozbudowę o kolejne 3.

    W tym celu wystawiłem już pralkę na balkon, a balkon zniosłem do piwnicy, którą wywiozłem dla wygody na działkę.

    Teraz już wszystko powinno mi się zmieścić.

  • kotecka1

    Oceniono 2 razy 2

    Z tymi bateriami to chyba jakiś idiota pisał i pewnie pracę magisterska i obronił wśród innych idiotów na ten temat?. Czyli w/g niego ja z jedną zużytą baterią będę musiał szukać sklepu w którym są kubły na takie śmieci, albo robić skład śmieci w mieszkaniu i trzymać tą baterię aż uzbiera mi się za rok kilka baterii?. Odpady bio tez w/g jakiegos kretyna będę musiał trzymać w mieszkaniu i to najlepiej w kuble, ąż się zapełni?. Jak Państwo Polskie nie będzie sprowadzać śmieci do Polski z całej Europy to poradzi sobie z polskimi śmieciami i nie bedzie wymyślać idiotyzmów dotyczących mieszkańców.

  • jaceq

    Oceniono 1 raz 1

    "takie odpady należy wrzucać do kosza na metale i tworzywa sztuczne. Muszą jednak być suche i dokładnie opróżnione."

    Mogę je umyć i osuszyć. Tylko firma śmieciarzy (albo gmina) musiałaby mi za to zapłacić, powiedzmy 5 zł od sztuki.

  • i.l

    Oceniono 1 raz 1

    rady niespójne i głupie. Korek do peta to inne tworzywo, winny być oddzielone, ale peta trzeba zgnieść, a do tego niezbędny korek by się znowu nie napompował. Karton ma być opróżniony, ale nie myś. No to jak? Suszarnie w domu urządzić?
    Rozwijanie sytemu recyklingo na coraz doskonalszy, to droga do nikąd.
    TRZEBA PRZESTAĆ WYTWARZAĆ ŚMIECI!!!!.
    ŚMIECIEM JEST WSZYSTKO TO BEZ CZEGO MOŻEMY SIĘ OBEJŚĆ.

  • gaciekesikowej

    Oceniono 1 raz 1

    babcia 90 lat będzie jechać na drugi koniec miasta bo ma kilka bateryjek do oddania. czegoś bardziej absurdalnego dawno nie czytałem.

  • elbertson

    Oceniono 1 raz 1

    Parę ogólnoświatowych koncernów produkuje miliardy kubków, worków i innych śmieci a ich sprzątaniem i utylizacją obciążani są konsumenci którzy NIE MAJĄ praktycznie wyboru.
    Czy gdy wysprzątamy wszystko producenci zmienią sposób pakowania ? NIE !!!!
    Obciążyć producenta kosztem utylizacji i problem błyskawicznie się rozwiąże !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX