Zmiany w zakazie handlu. Czy niedziele jednak będą handlowe?

Ministerstwo pracy zamierza złagodzić przepisy zawarte w ustawie o zakazu handlu. Wzorem mają być rozwiązania stosowane we Francji i Austrii.

Według ustawy o zakazie handlu z 10 stycznia 2018 do 2020 roku wszystkie niedziele miałyby stać się niedzielami niehandlowymi. W roku wejścia w życie ustawy przysługiwały dwie niedziele handlowe w miesiącu. W tym roku jest to już tylko jedna. Wyjątkami są okresy okołoświąteczne, gdy zakupy można zrobić częściej.

Ustawa precyzuje również inne odstępstwa od reguły. Wymienione zostały 32 rodzaje sklepów i punktów, które nie muszą stosować się do zakaz handlu. Są to: punkty pocztowe, apteki, stacje benzynowe, a także cukiernie i punkty gastronomiczne (np. restauracje czy bary) oraz sklepy, w których w niedziele niehandlowe sprzedaje właściciel.

Wiceminister pracy, Stanisław Szwed, ujawnił, że rządzący rozpatrują kwestię złagodzenia obostrzeń dotyczących zakazu handlu. Chodzi o miejscowości turystyczne, a inspiracją dla zmiany przepisów miałyby być zasady, które obowiązują we Francji i Austrii. 

Jakie miasta będą objęte zmianami?

Najwięcej pytań dotyczy tego, które miasta będą definiowane jako turystyczne. Nie wiadomo także, które miesiące objęte byłyby zmianami. 

Warto zastanowić się, w jakim zakresie zakaz handlu powinien obowiązywać w sezonie w miejscowościach turystycznych, ze względu na korzyści zarówno dla klientów, jak i dla sklepikarzy. W związku z tym żadne decyzje odnośnie ewentualnej nowelizacji ww. ustawy w niniejszym zakresie nie zostały jeszcze w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podjęte

- taką odpowiedź otrzymało wp.pl od resortu pracy.

W wypowiedzi dla portalu money.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), zwraca uwagę na istotne niewiadome. Czy mowa jest tylko o miesiącach letnich, czy zimowe też będą brane pod uwagę. 

Warto zauważyć, że zasady w krajach, na których chcemy bazować, różnią się od naszych. W Austrii zakaz handlu zależy od regionu. Władze samorządów mają pełną możliwość decydowania. Na południu Austrii, przy granicy ze Słowenią, w miejscowościach uznanych za turystyczne, dobra religijne, kwiaty, świece, pocztówki, artykuły sportowe można swobodnie sprzedawać podczas trwania letnich i zimowych sezonów turystycznych. Jedzenie oraz kwiaty można sprzedawać także podczas świąt i uroczystości kościelnych. W Austrii, a konkretniej w Wiedniu, suweniry i słodkości w ogóle nie są objęte zakazem sprzedaży. Natomiast kwiaciarnie mogą funkcjonować jedynie w sześć niedziel rocznie i to tylko do godzny 17.

Tak samo jak w Austrii, tak i we Francji wszystko zależy od regionu. Zakazem handlu nie są objęte obszary turystyczne, a wyznaczono ich 18. Do takich miejsc zalicza się całe Lazurowe Wybrzeże, Paryż, ale także Nantes i Normandię. Punkty handlowe przyjmujące rocznie ponad dwa miliony klientów, posiadające lokal o całkowitej powierzchni ponad 20 tysięcy metrów kwadratowych i mieszczące się w mieście z ponad 100 tysiącami mieszkańców, nie są objęte zakazem. Działanie mniejszych sklepików w niedużych miejscowościach jest możliwe, jeżeli nie pracuje tam dodatkowy personel. W całej Francji obowiązuje zaś przepis, że wszystkie sklepy spożywcze, piekarnie i cukiernie mogą być otwarte w niedziele, jednakże jedynie do godziny 13.

12 niedziel i jeden dzień

Na tym jednak nie koniec ciekawych rozwiązań z Francji. Każda rada gminy do 31 grudnia musi stworzyć listę 12 niedziel w roku, kiedy sklepy będą otwarte. Ciekawe jest też rozwiązanie ze Słowenii, gdzie prawo zastrzega, że pracownik może pracować tylko dwie niedziele w miesiącu.

Takich właśnie zmian chciałaby Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHID). Dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych, Radosław Knap, zaznacza, że obecna ustawa nie spełnia swojej roli, ponieważ nie gwarantuje wszystkim pracownikom wolnych niedziel. 

Cały czas stoimy na stanowisku, że są możliwe inne warianty, aby zagwarantować pracownikom co najmniej dwie wolne niedziele w miesiącu, a nie zakazywać otwierania placówek bez względu na ich lokalizację

- mówi Knap w wypowiedzi dla money.pl

Więcej o:
Komentarze (27)
Zmiany w zakazie handlu. Czy niedziele jednak będą handlowe?
Zaloguj się
  • polakpl

    Oceniono 8 razy 8

    Głównym celem wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę było poniżenie wyborców PO z dużych miast. Cel został osiągnięty to w sumie można od tego odchodzić.

  • asyaba

    Oceniono 8 razy 8

    Zakaz handlu jest sprzeczny z Konstytucją gwarantującą nam wolność. Pseudo solidarność robi to co każe guru pisu nie patrząc na potrzeby ludzi. To nie te czasy żeby takimi metodami zmuszać ludzi do uczestnictwa w niedzielnej mszy.

  • autonomy

    Oceniono 7 razy 7

    W końcu naprodukują tyle poprawek do tej ustawy i spiętrzy się tyle luk prawnych, że ludzie tak czy siak będą handlować w niedzielę mimo nakazu. Przecież widać ewidentnie, że tym pisowym przygłupom to nie wychodzi. Socjalizmy, które chcą wprowadzić ni jak nie chcą działać, albo działają na ich niekorzyść, ale mimo to na siłę próbują je wdrażać w życie.

  • kmicic-1-1

    Oceniono 5 razy 5

    Kochani po co te wszystkie zakazy jak sklepy czy markety stać na to by były otwarte 24 godz na dobę to co to komu przeszkadza. Pracownikowi zapewnić wolne w niedzielę jak chce albo oddać wolne w inny dzień lub zapłacić ot i cała filozofia. Hej

  • rascalow

    Oceniono 4 razy 4

    Wreszcie suweren nie będzie miał na wczasach suchych niedziel.

  • is200

    Oceniono 4 razy 4

    ..kontynuacja tworzenia g... legislacyjnego

  • strugan

    Oceniono 4 razy 4

    Spróbujcie kupić znaczek w punkcie pocztowy jakim jest Żabka albo nadać list polecony lub jakąkolwiek usługę związaną z pocztą.

  • g.lesio

    Oceniono 4 razy 4

    Jak suweren nie będzie mógł kupić alkoholu w niedzielę albo w nocy bo sklepy będą zamknięte to wybuchnie rewolucja

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX