Do przygotowania fasolki po bretońsku potrzebujesz kilku kluczowych składników. Na pierwszy ogień - fasola. Zazwyczaj jest to popularna w Polsce odmiana Piękny Jaś o dużych białych nasionach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć dowolnej innej fasoli - np. czarnej czy czerwonej, jeśli akurat taką macie lub jeśli chcecie nieco odmienić to klasyczne danie. Jeśli nie macie za wiele czasu na gotowanie, możecie również przygotować ekspresową fasolkę po bretońsku z fasoli konserwowej.
Wybraną fasolę moczy się następnie przez kilka godzin (zwykle przez całą noc) w zimnej wodzie. Co robimy potem? Są dwie szkoły. Według jednej fasolkę gotujemy w tej samej wodzie, w której się moczyła, żeby stracić jak najmniej cennych składników odżywczych. Według drugiej powinniśmy ją najpierw odcedzić, a następnie zalać świeżą wodą. Dzięki temu mamy uniknąć wzdęć.
Niezależnie od tego, którą z tych metod wybierzecie, fasolkę powinniście gotować do miękkości. Ile gotować fasolkę po bretońsku? Może to potrwać nawet ok. 1,5 godziny. Dlaczego fasolka po bretońsku jest twarda? Przyczyna może tkwić albo w tym, że gotowaliście fasolę zbyt krótko, albo w tym, że zbyt szybko (zanim nasiona się ugotowały) dodaliście do niej przecier pomidorowy.
Oprócz samej fasoli, do przygotowania fasolki po bretońsku potrzebne będą również: kiełbasa, boczek, cebula, czosnek, pieczarki i koncentrat pomidorowy (można zamiast niego wykorzystać przecier pomidorowy lub passatę pomidorową, ale wtedy fasolka po bretońsku może wyjść za rzadka).
Niezbędne są także przyprawy. Sól i pieprz nie wystarczą. Warto sięgnąć także po sporą ilość majeranku, który świetnie wspomaga trawienie. Dla piękniejszego koloru i aromatu sosu warto dodać również trochę suszonej papryki.
Dodatek wędzonej papryki wybije i wzmocni smak wędzonego boczku. Jeśli chcecie zrobić fasolkę po bretońsku w wersji wegetariańskiej, wędzona papryka i nieco sosu sojowego sprawią, że będzie smakowała podobnie do wersji mięsnej.
Składniki:
Zasmażka (można pominąć):
Fasolka po bretońsku krok po kroku:
Jeśli fasolka waszym zdaniem wyszła za rzadka, możecie ją jeszcze uratować. W praktyce najlepszym sposobem na to jak zagęścić fasolkę po bretońsku, jest po prostu dodanie do niej koncentratu pomidorowego. Pamiętajcie, że jeśli to zrobicie, do fasolki trzeba będzie następnie dodać więcej przypraw, zwłaszcza soli i ziół.
Fasolka po bretońsku jest za kwaśna? Widać koncentratu jest za dużo. W takim przypadku warto dodać do niej nieco cukru i soli. Jeśli koncentrat zawiedzie, do sosu można dodać również mieszankę, przygotowaną z jednej łyżki śmietany do zup i jednej-dwóch łyżek mąki pszennej (najpierw mieszamy je razem na gładką pastę, następnie dodajemy do nich nieco gorącego sosu i ponownie mieszamy, a potem wylewamy wszystko do fasolki po bretońsku).
Fasolka po bretońsku to jedno z tych dań, których często wychodzi nam za dużo. Spokojnie, z powodzeniem możecie je zachować na później przynajmniej na dwa sposoby. Fasolkę po bretońsku można zamrozić (wystarczy włożyć ją do odpowiedniego naczynia, schłodzić i wstawić do zamrażalnika) albo zamknąć w słoikach.
Jak pasteryzować fasolkę po bretońsku? Przygotujcie czyste, wyparzone słoiki, najlepiej o pojemności ok. pół litra. Następnie wlejcie do nich gorącą fasolkę, przemyjcie brzegi słoików i porządnie je zakręćcie. Następnie wstawcie je do piekarnika rozgrzanego do temperatury 120-130 stopni Celsjusza i pasteryzujcie przez około 40 minut. Po przestudzeniu słoików proces można dla pewności powtórzyć. Słoiki z zawekowaną fasolką wyjmujemy następnie z piekarnika i zostawiamy do całkowitego przestudzenia. Wystudzone słoiki z domową fasolką po bretońsku najlepiej przechowywać w lodówce.
Ile czasu można przechowywać fasolkę w słoiku? Zarówno tę mrożoną, jak i fasolkę pasteryzowaną można przechowywać do dwóch miesięcy.
To popularne w Polsce danie obiadowe jest bardzo sycące, ale nie aż tak kaloryczne, jak by się mogło wydawać. Fasolka po bretońsku zawiera w 100 g około 170 kcal, a także około 13-14 g węglowodanów, 3 g błonnika i po około 9-10 g białka i tłuszczu.
By zrobić fasolkę po bretońsku w wersji fit, ze składników w przepisie wyrzućcie boczek i wieprzową kiełbasę. Zamiast nich możecie wykorzystać filet z kurczaka (może być wędzony) albo kiełbasę z kurczaka. Jeśli robicie wegetariańską fasolkę po bretońsku i nie dodajecie do niej mięsa, skorzystajcie z dodatku wędzonej papryki (ostrożnie, jest intensywna w smaku) i sosu sojowego. Papryka doda naszemu obiadowi dymnego aromatu, a sos sojowy nada jej posmaku umami.