Czy możemy jeść jedzenie, na którym usiadła mucha? Zapytaliśmy eksperta. "Takie jedzenie jemy od zawsze"

Letnie dni sprzyjają spotkaniom w większym gronie na działkach i w ogrodach. Niestety, kiedy urządzamy piknik na świeżym powietrzu lub grilla, musimy liczyć się z tym, że zapach jedzenia przyciągnie muchy. Czy możemy zajeść kiełbaskę, na której usiadł owad? Zapytaliśmy o to eksperta. Odpowiedź wcale nie jest oczywista.
Zobacz wideo

Kiedy zauważymy, że na kawałku naszego jedzenia wylądowała mucha, często rezygnujemy ze smacznego kąska w obawie przed bakteriami lub po prostu z obrzydzenia. Niestety, bardzo trudno się uchronić przed irytującymi owadami, zwłaszcza kiedy jemy obiad w plenerze. Tylko czy naprawdę muchy są takie groźne i czy żywność naznaczona przez latające insekty nadaje się do wyrzucenia? Zapytaliśmy eksperta.

MszyceDomowy sposób na mszyce - te kuchenne produkty zniwelują problem

Takie jedzenie jemy od zawsze, szczególnie jeśli robimy to na świeżym powietrzu. Jest po prostu czysto zdroworozsądkowa różnica pomiędzy krótkim kontaktem owada z powierzchnią jedzenia a długotrwałym pozostawieniem odkrytego jedzenia w temperaturze pokojowej lub wyższej, co może także wiązać się z rozpoczęciem procesu mikrobiologicznego rozkładu

- odpowiada dr hab. Rafał Wołosiak z Zakładu Oceny jakości Żywności z SGGW.

To jednak nie znaczy, że swobodnie możemy zajadać się kiełbaską, po której w najlepsze maszerowały muchy. Wszystko zależy od jakości jedzenia oraz sposobu, w jaki żywność była przechowywana - jeśli mamy pewność, że nasza żywność została odpowiednio przygotowana oraz jej przechowywanie przebiegało we właściwy sposób, krótkotrwały kontakt z muchą nie powinien sprawić, że zjedzenie przypłacimy zatruciem.

Jeśli owad miał krótkotrwały kontakt z powierzchnią żywności, która jest właściwie użytkowana (przechowywana), to raczej trudno, żeby złożył jaja, a pozostawienie drobnoustrojów jest nieco drugorzędne – w żywności (poza sterylizowaną, np. mleko UHT) generalnie obecne są drobnoustroje w stosunkowo niewielkiej ilości (jak na nie). Nie zapominajmy też, że my żywność trawimy, czyli te drobnoustroje mają kontakt z silnie kwasowym środowiskiem w żołądku i działaniem pepsyny, a następnie z kwasami żółciowymi i kolejnymi enzymami.

Zjedzenie pożywienia, które jest świeże i nie nastąpiły w nim żadne procesy gnilne, nie powinno nam zaszkodzić, nawet jeśli przez sekundę usiadła na nim mucha. Dodatkowo warto wspomnieć, że bakterie i drobnoustroje są przenoszone przez muchy w niewielkiej ilości - żebyśmy się zatruli, musielibyśmy zjeść naprawdę duży kawałek jedzenia, który obsiadły muchy kilka godzin wcześniej i zdążyły złożyć jaja.

Czy musimy wyrzucić całą kiełbaskę, na której usiadła mucha, czy możemy odkroić ten jeden kawałek i zajadać się resztą ze smakiem?

To jest bardziej kwestia psychologiczna. Przy założeniu krótkiego kontaktu owadów [możemy zjeść wszystko - przyp. red.], w przeciwnym przypadku raczej wyrzuciłbym całość. Czyli dla jednej osoby zjedzenie bez odkrojenia [kawałka, na którym wylądowała mucha - red.] nie stanowi problemu, dla innej jest to po prostu obrzydliwe i powinna odkroić tyle, ile uważa za stosowne

- dodaje dr hab. Rafał Wołosiak.

Jeśli więc mamy pewność, że jedzenie, którym chcemy się raczyć, było odpowiednio przechowywane, a jego data ważności jest aktualna, nie musimy martwić się tym, jeśli na ułamek sekundy usiadła na nim mucha. Oczywiście najlepiej postarać się, by muchy omijały taras i ogród, a przede wszystkim talerz z daleka. Na szczęście są na to sposoby.

Oprysk na ogórki (zdjęcie ilustracyjne)Oprysk z sody na ogórki to sprawdzony sposób na mszyce

Haps.pl jest dla Was i dla Was piszemy o kulinariach. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl,kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Więcej o: