Jesienne poranki pachną wilgocią i lasem, a w koszach lądują świeżo zebrane grzyby. Po powrocie do domu pojawia się dylemat: suszyć, smażyć, a może zamrozić? Coraz więcej osób decyduje się na trzecią opcję, która pozwala korzystać z leśnych skarbów przez cały rok. Jak to zrobić dobrze? Oto sprawdzony sposób, który nigdy nie zawodzi.
Mrożenie grzybów to idealne rozwiązanie, aby móc sięgać po nie o dowolnej porze roku. Przydadzą się jako składnik domowych pasztetów, sosów czy zup. Jednak zanim zabierzemy się za pakowanie ich do woreczków i umieszczanie w zamrażarce, warto poznać pewne tajniki. Grzyby leśne jak najbardziej można mrozić na surowo. Najlepiej nadają się do tego m.in. borowiki, maślaki, koźlarze i podgrzybki. Aby jednak zachowały więcej wartości odżywczych oraz by uchronić je przed rozwojem bakterii, warto grzyby zblanszować lub krótko obgotować przed zamrożeniem. Ta metoda sprawi, że będą pyszne nawet do przyszłego sezonu.
W tym celu należy oczyścić grzyby ze ściółki, sprawdzić, czy nie są robaczywe oraz opłukać pod bieżącą wodą, pozbywając się najmniejszych drobinek piasku (należy jednak pamiętać, by nie moczyć grzybów zbyt długo). Grzyby wrzucamy do garnka i zalewamy wodą, dodajemy odrobinę soli. Doprowadzamy do wrzenia. Kiedy na wierzchu pojawią się szumy, zbieramy je łyżką i wyrzucamy do zlewu. Grzyby gotujemy przez około 10 minut.
Po tym czasie wyciągamy je z wody i osuszamy. Kiedy ostygną, układamy je na deseczce i wsuwamy do zamrażarki. Schładzamy około 30 minut. Następnie przekładamy grzyby do woreczków foliowych i zaciskamy specjalnym klipsem.
Z kolei blanszowanie grzybów polega na zanurzeniu ich w osolonym wrzątku na ok. dwie lub trzy minuty. Potem wyławiamy je i od razu schładzamy w lodowatej wodzie. Później osuszamy i postępujemy dalej tak, jak w przypadku grzybów ugotowanych. Blanszowanie jest szczególnie zalecane w przypadku kurek i rydzów, bo eliminuje ich gorzki posmak po rozmrożeniu.
Skoro wiemy już jak mrozić grzyby, warto rozważyć jeszcze jedną kwestię. A mianowicie, czy powinniśmy mrozić je w całości, czy jednak lepiej pokroić? Wiele zależy od nas, jednak pamiętajmy, że kiedy dzielimy je na części, mamy możliwość sprawdzenia, czy nie są robaczywe od strony kapelusza. Zdarza się bowiem, że nóżka grzyba jest zdrowa, a w kapeluszu jakimś cudem znajdziemy dziurki po robakach.
Jeśli koniecznie chcemy zamrozić grzyby w całości, najlepiej sprawdzą się młode egzemplarze. Ze względu na swój krótki okres wzrostu są najmniej narażone na pożeranie przez robaki.