Hanusia zrobiła jajecznicę. Myślała, że je kurki, zjadła trujące grzyby. W komentarzach zawrzało

Grzybobranie w tym roku cieszy się dużą popularnością. Na poszukiwania darów lasu wyruszyli nawet niedoświadczeni zbieracze. Idealnym przykładem jest influencerka Hanusia, która poszła na grzybobranie, a relację wrzuciła na TikToka. Jak się okazuje, jej autorski przepis opierał się na trującym gatunku.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Już pod koniec lata doświadczeni grzybiarze ruszyli na poszukiwania pierwszych rarytasów. Na grzybobranie wybierają się jednak także osoby, które się na tym nie znają, a później publikują relacje ze swoich wypadów - także na TikToku. Jak się okazuje, w koszykach wielu osób lądują trujące gatunki, a zatrucia i powikłania nie odstraszają nowicjuszy przed nieodpowiedzialnymi wyborami.

Pierścieniak gryszpanowy - zdjęcie ilustracyjneSmerf wśród grzybów, czyli pierścieniak grynszpanowy. Czy można go jeść?

Influencerka poszła na grzyby. Zbiory okazały się trujące

Zaszczepienie w młodym pokoleniu chęci do grzybobrania to piękna sprawa, a nawet kultywowanie pewnej tradycji. Niestety nie zawsze wiąże się to z odpowiedzialnym i rozsądnym podejściem. Pomimo licznych kampanii oraz wielu wiadomości o zatruciach, a nawet zgonach spowodowanych zjedzeniem trujących grzybów, nadal nie brakuje śmiałków, którzy za nic mają encyklopedię gatunków i rady doświadczonych zbieraczy. 

Przykładem szerzenia szkodliwej wiedzy jest relacja jednej z influencerek. Hanusia, znana w sieci także jako Hanusia Wielka, słynie z treści publikowanych na TikToku i Instagramie. Kilka dni temu postanowiła wybrać się na grzyby, co uwieczniła na filmiku. Zebrała kilka grzybów, które później dodała do jajecznicy. Była przekonana, że zbiera kurki. Okazało się jednak, że trafiła na trujące lisówki.

Zobacz wideo Te grzyby wyglądają na jadalne, ale mogą tylko zaszkodzić

Przepis influencerki na jajecznicę z trującymi grzybami

Po "udanym" grzybobraniu influencerka wróciła do domu i zaczęła przygotowywać jajecznicę z dodatkiem grzybów. Była pewna, że przyrządza kurki, na patelnię trafiły jednak niejadalne lisówki. Hanusia w wideo podaje przepis, a później zajada się szkodliwym dla zdrowia posiłkiem. Jak na ironię pod koniec filmiku przestrzega widzów przed zbieraniem trujących gatunków grzybów. 

Lisówka zawiera znaczne ilości substancji o nazwie arabitol. Z tego powodu zjedzenie lejkówki pomarańczowej może wywołać zaburzenia w pracy układu pokarmowego. Duże spożycie tego gatunku może wywołać nudności, wymioty, a nawet biegunkę

- możemy przeczytać na portalu ekologia.pl.

Influencerka nie trafiła do szpitala, nie podzieliła się także informacją na temat dolegliwości zdrowotnych. Mimo to film nadal jest dostępny w mediach społecznościowych. Materiał na TikToku widziało już milion osób! Temat poruszył wiele użytkowników, a publikacja treści szerzących szkodliwe treści, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia oburzyła. Trend na grzybobranie może skończyć się tragedią, jeśli niedoświadczone i nieświadome osoby zaczną czerpać przykład z tego typu treści. W komentarzach przeczytać można wiele opinii na temat zajścia:

Mam nadzieję, że to żart.
Żarty żartami, ale jak ktoś uwierzy, że to kurki to kaplica.

O tym, jak odróżnić kurki od lisówek pomarańczowych pisały również Lasy Państwowe:

Sezon na grzyby: Kurki to częste łupy, ale można je pomylić. Lasy Państwowe ostrzegająKurka - grzyb jedyny w swoim rodzaju? Nie do końca

Więcej o: