Jeśli widzisz, że pierś z kurczaka ma taką skazę, zrezygnuj z zakupu. Ten mały element mówi o jakości

Pierś z kurczaka jest jedną z najpopularniejszych partii mięsa, po które sięgamy. Aby zakupić ładny, świeży kawałek, warto zwrócić uwagę na jeden istotny element. Zdradza on jakość mięsa oraz zawartość wartości odżywczych. Jeśli pierś z kurczaka ma tę skazę, lepiej zrezygnować z zakupu.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wśród najpopularniejszych produktów, po które sięgamy zarówno na obiad, lunch, jak i kolację jest pierś z kurczaka. Chude mięso drobiowe cieszy się dużą popularnością, jednak niewielu konsumentów wie, co oznacza jeden szczegół. Jeden z elementów na mięsie powinien być wyznacznikiem podczas robienia zakupów. 

Białe pręgi na piersi z kurczaka informują o jakości

Mięso z kurczaka jest chude i uważa się je za zdrowe oraz dostarczające dużo białka. Pierś jest czystym i delikatnym kawałkiem, który zalecany jest nawet w menu dzieci. Niewiele osób jednak wie, o czym informuj białe pręgi na mięsie. Jak się jednak okazuje, to kluczowa informacja o jakości oraz zawartych wartościach odżywczych. Warto zapamiętać ten szczegół, by podczas kolejnych zakupów zdecydowanie zwrócić na niego uwagę. 

Białe pręgi na mięsie powinny zniechęcić nas do zakupu bowiem, wskazują na zawartość tłuszczu. Pręgowana pierś ma zdecydowanie mniej korzystnego w diecie białka. Specjaliści partie, które tak wyglądają, nazywają chorobą białych włókien. 

Zobacz wideo Mięso z in vitro? Pierwszy raz zjedzono je w 2013 roku [Next Station]

Blisko 99 proc. kurczaków cechuje się tymi skazami

Według raportu ze stycznia 2022 roku przeprowadzonego przez stowarzyszenie Otwarte Klatki wynika, że w 99,1 proc. piersi kurczaka sprzedawanych w popularnych sklepach i marketach (pod marką własną) wykryto ślady choroby białych włókien. Wszystko przez nieekologiczne farmy, które decydują się na ilość, nie jakość. Szybki wzrost kurczaków, chów przemysłowy i zmodyfikowane pasze powodują, że już po 35-45 dniach drób przekazany jest do uboju.

Prowadzi to do licznych chorób i zwyrodnień, które niestety są późnej widoczne, a nawet szkodliwe dla konsumentów. Mowa tu m.in. o chorobie białych włókien, która mówi o niskiej jakości mięsa oraz znacznie mniejszych ilości substancji odżywczych. 

Choroba białych włókien wiąże się z obniżoną jakością produktu dostarczanego konsumentom decydującym się na zakup mięsa drobiowego. Badania wykazały wzrost zawartości tłuszczu o 224 procent, spadek zawartości białka o dziewięć proc. i wzrost kolagenu o 10 proc. w porównaniu z mięsem kurczaka niedotkniętego opisywaną chorobą. Takie mięso jest też gorsze pod względem konsystencji i walorów smakowych

- czytamy na oficjalnej stronie otwarteklatki.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.