Co zrobić, żeby zakwas buraczany nie zapleśniał? Oto prosty sposób, który temu zapobiegnie

Jeśli w twoim słoiku z zakwasem pojawiła się pleśń, niestety nie będzie on już dobry do użycia i należy go wyrzucić. Co zrobić, żeby zakwas buraczany nie zapleśniał? Podajemy metodę, dzięki której unikniesz kuchennej porażki.

Zakwas buraczany nie jest trudny w wykonaniu, ale czasami zdarza się, że pleśnieje. Kiedy w słoiku pojawia się zielony lub niebieski nalot, zakwas jest do wyrzucenia. Warto pamiętać, że zebranie takiego osadu nie uratuje całego słoika i nie będzie on już zdatny do spożycia, dlatego należy go usunąć w całości. Pleśń jest szkodliwa dla zdrowia, dlatego takiego produktu nie powinno się jeść. Jak zapobiec jej powstawaniu?

Zobacz wideo Ciasto ze śliwkami na oleju

Czyste słoiki to klucz do udanego zakwasu buraczanego

Przygotowanie zakwasu buraczanego wiąże się z kilkoma ważnymi zasadami. Pierwszą z nich są sterylnie czyste słoiki i porządne umycie buraków przed ich użyciem, aby w zakwasie nie pojawiła się ziemia. Słoiki powinny być dokładnie umyte i sparzone wrzątkiem. Poza tym zakrętki powinny być nowe, nieużywane. 

ZmywanieChcesz zaoszczędzić? Nie płucz naczyń przed ich umyciem

Co zrobić, żeby zakwas buraczany nie zapleśniał? Liczy się stężenie solanki

Kolejnym krokiem do dobrego zakwasu będzie połączenie wody i soli w odpowiednich proporcjach. Łyżka soli powinna przypadać na litr wody. Im więcej soli dodamy, tym możemy być pewniejsi, że w zakwasie nie powstanie pleśń.

Innym powodem powstania pleśni są za słabo dociśnięte buraki z przyprawami. Składniki umieszczone w słoiku powinny być całkowicie zalane zakwasem - po powierzchni nie powinny pływać przyprawy, dlatego dobrze jest je wyłowić i docisnąć wierzch czystą pokrywką. Słoik powinien zostać szczelnie zakręcony.

Chodzi o to, aby zakwas buraczany miał jak najmniejszy dostęp do tlenu. Jeśli tak nie będzie, na pewno pojawi się w nim pleśń. 

Buraczki siostry Anastazji. Przepis na klasyczny dodatek do obiadu. Przydadzą się do kotletów mielonychBuraczki siostry Anastazji. Przydadzą się do kotletów mielonych

Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl

Więcej o: