Co zrobić, żeby rosół nie skwaśniał? Wystrzegaj się trzech błędów, jeden dotyczy mięsa

Rosół to nie tylko zupa - to dla Polaków niemal świętość i w co drugim domu, kiedy tylko nadchodzi niedziela, da się wyczuć aromatyczną woń wolno gotujących się warzyw i mięs. Bardzo często gotujemy rosół na dwa lub więcej dni i wtedy towarzyszy nam obawa: a co jeśli skwaśnieje i następnego dnia zostaniemy bez obiadu? Jeśli nie popełnisz tych trzech błędów, rosół będzie dobry nawet do piątku.

Więcej porad kulinarnych znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

Gotowanie rosołu to niemal rytuał i każdy miłośnik tego dania wie, że każda gospodyni (i gospodarz) ma swój własny sekret idealnego smaku. O ile o samych walorach smakowych rosołu nie będziemy się dziś rozpisywać (w każdym domu smakuje inaczej, ale w każdym wyjątkowo), tak dziś podpowiemy, jak maksymalnie przedłużyć jego "żywot", żeby cieszyć się smakiem rosołu nawet przez kilka dni. 

Jak przedłużyć żywot rosołu i zajadać się nim przez kilka dni?

1. Mięso i warzywa

Jeśli chcesz dłużej cieszyć się rosołem bez obawy, że skwaśnieje, musisz wiedzieć, że pierwszym błędem, jakiego nie wolno popełnić jest przechowywanie go z mięsem i warzywami w środku. Warzywa, szczególnie por i cebula pozostawione w garnku z rosołem przyczynią się do szybszego psucia. Podobnie rzecz ma się z mięsem. Rosół należy przecedzić i dopiero schować do lodówki. Oczywiście, jeśli lubimy marchewkę w rosole lub kawałki mięsa, wówczas wystarczy schować je do oddzielnych pojemników i dodać dopiero wtedy, kiedy mamy w planach rosół odgrzać.

2. Szybka zmiana temperatury

Innym błędem jest chowanie do lodówki ciepłego rosołu, który nie zdążył jeszcze dobrze ostygnąć. Taka szybka zmiana temperatury także przyczyni się do szybszego zepsucia. Nie powinno się także wystawiać rosołu na balkon, zwłaszcza kiedy panują ujemne temperatury. Po ugotowaniu rosół należy schłodzić do temperatury pokojowej, następnie włożyć do lodówki. 

3. kilkukrotne gotowanie i studzenie

To może wydawać się oczywiste, ale zawsze warto przypomnieć. Rosół to nie bigos - kilkukrotne gotowanie go i studzenie nie doda mu smaku, tylko sprawi, że szybciej się zepsuje. Jeśli mamy duży garnek aromatycznej zupy, przed zjedzeniem należy odlać ją w mniejszy rondel i zagrzać tyle, ile planujemy zjeść. Rosół nie lubi zmian temperatury, więc lepiej zostawić go w spokoju. Przechowywany w chłodzie, bez mięsa i warzyw może być dobry nawet przez 4-5 dni. 

Jeśli jednak nie chcesz jeść rosołu od niedzieli do czwartku, pamiętaj, że stanowi on świetną bazę do różnych zup takich jak pomidorowa, krupnik, czy jarzynowa. Dlatego warto zawsze mieć pod ręką choćby słoik rosołu, by w każdej chwili wyczarować nowe, pyszne danie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.