Kultowa w PRL-u i niedoceniana dziś. Poznaj rybę zdrowszą od łososia i tuńczyka

Śledź był dawniej jedną z najczęściej jedzonych ryb w Polsce. Popularność zdobyły zwłaszcza w czasach PRL-u, kiedy to w sklepach niewiele można było dostać, a w każdym barze do kieliszka wódki obowiązkowa była właśnie tego typu zakąska. Dziś wiele osób nie docenia jej smaku i cennych właściwości.
Zobacz wideo Śledź w śmietanie

Jeszcze nie tak dawno śledzie częściej gościły na stołach. W latach 90. i nieco później podczas rodzinnych spotkań stanowiły wręcz obowiązkową przekąskę do alkoholu. Niektórzy przyrządzali śledzie pod pierzynką, inni w śmietanie, w oleju i cebulce, a inni robili różne sałatki z dodatkiem tej ryby. Dziś coraz rzadziej spotyka się ją na imprezach, dlatego chcąc przywrócić ją do łask, zdradzimy kilka cennych szczegółów.

Śledź to przeżytek? Moda na zdrowie nie przemija

Niektórym śledź kojarzy się wyłącznie z komuną lub okresem tuż po niej, ponieważ pewne przyzwyczajenia smakowe zostają w człowieku na dłużej. Niemniej jednak ta popularna w PRL-u ryba nie musi być koszmarem dawnych lat. Poznając jej dobroczynny wpływ na zdrowie, masz szansę odczarować ją i poznać na nowo. Pierwszą zaletą śledzia jest to, że pomimo tego, iż zaliczana jest do tłustych ryb, to nie jest bardzo kaloryczna.

Ponadto jest źródłem cennych wartości odżywczych, przykładem są kwasy omega-3. W obecnych czasach dość często wybierany jest łosoś lub tuńczyk, niestety, choć i te ryby posiadają dużą dawkę wspomnianych kwasów, to jednak są zanieczyszczone metalami ciężkimi, co zdecydowanie nie wpływa korzystnie na zdrowie. W przypadku śledzi jest inaczej, ten gatunek w niewielkim stopniu podlega zanieczyszczeniom, zatem jest znacznie zdrowszy od innych modnych obecnie ryb.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Czy śledzie są zdrowe? Poznaj ich właściwości

Wspomniane kwasy omega-3 to dopiero początek, ale to właśnie ich bogactwo kryje się w śledziach. Dostarczając je do organizmu, obniżysz zły cholesterol, czy uregulujesz ciśnienie tętnicze. Ponadto nienasycone kwasy tłuszczowe są bardzo cenne dla wszystkich borykających się z depresją oraz zaburzeniami nastroju. Ich obecność zwiększa poziom serotoniny tak istotnej dla zdrowia psychicznego. Warto dodać, że dzięki omega-3 mózg pracuje lepiej i wydajniej, a także poprawia się pamięć i koncentracja.

Śledzie są również bogate w witaminy z grupy B, witaminę A, E, D oraz jod, żelazo, magnez, wapń, fluor, czy potas. Dzięki temu spożywanie ich nie tylko zapobiega miażdżycy, ale również wzmacnia organizm, zmniejsza senność, wspomaga pracę oczu oraz wzmacnia kości. Dlatego, zanim sięgniesz po łososia, daj szansę śledziom i ciesz się zdrowiem. Może okazać się, że smak zaskoczy cię pozytywnie i włączysz tę rybę do codziennej diety.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.