Używasz w kuchni takiej deski? Lepiej szybko zmień złe nawyki. Naukowcy alarmują: skutki są opłakane

Deska do krojenia to ważny element wyposażenia kuchni. Niestety często w domach królują te plastikowe, które nie zawsze są najlepszej jakości. Jeśli zatem twoje akcesoria nie wyglądają najlepiej, pora zastanowić się nad zmianą. Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne (ACS) alarmuje, że zły nawyk może mieć opłakane skutki dla zdrowia.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W niemal każdej kuchni znajdziemy szufladę z całą masą akcesoriów i gadżetów. Podobnie jest ze wszelakimi pojemnikami, durszlakami i deskami do krojenia. Jak się jednak okazuje, te ostatnie mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia. Plastikowa powierzchnia szybko niszczeje i tym samym trafia razem z żywnością na talerze, a później do naszych brzuchów. 

Korzystasz z plastikowej deski w kuchni? Ten szczegół wiele mówi 

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne (ACS) i opublikowanych w "Environmental Science & Technology" plastikowe deski do krojenia mogą być szkodliwe dla zdrowia. Podczas krojenia powstają nowe ślady użytkowania, co za tym idzie mikroplastik, trafia do żywności, a następnie do naszych brzuchów. Z badania wynika, że w ciągu roku korzystania z plastikowej deski można wytworzyć od 14 do 71 mln mikroplastików polietylenowych i nawet 79 mln mikroplastików polipropylenowych. Wszystko zależy jednak od szczegółów takich jak styl czy siła krojenia. 

Warto zatem rozważyć powrót do klasycznych rozwiązań, jakim są deski drewniane. Podczas testów na tych akcesoriach, naukowcy odnotowali, że jednak generowały one od 4 do 22 razy więcej mikrocząsteczek w porównaniu z plastikowymi. Nie są one jednak szkodliwe dla zdrowia, w przeciwieństwie do zjadanego mikroplastiku. 

Zobacz wideo Problem plastiku i opakowań jednorazowych. „Tu pandemia zrobiła dużo złego"

Mikroplastik z deski do krojenia trafia prosto na stół 

Obecność mikroplastiku w środowisku to coraz większy problem. Badania wykazują, że szkodliwe cząsteczki zagrażają zdrowiu. W cząsteczkach tych zawarte są najczęściej takie substancje jak polietylen, polipropylen, polistyren, a także włókna nylonowe, akrylowe oraz poliestrowe, które pochodzą z ubrań. Problem może spotkać nas w kuchni, jednak największym problemem jest przedostanie się go do mórz i oceanów, gdzie sieje spustoszenie, a nawet trafia ponownie na nasze stoły w ciałach ryb. 

Co zatem możemy zrobić? Kluczowe w unikaniu mikroplastiku jest zwiększenie świadomości konsumenckiej w społeczeństwie. Dbałość o segregacje odpadów, sprzątanie plaż, wszelakie akcje tego typu z pewnością są pomocne. Dotyczy to także codzienności - warto więc wybierać mądrze np. zmieniające deski do krojenia czy baletki i pojemniki na szklane. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.