Wrzesień to czas intensywnych zbiorów wśród grzybiarzy. Wraz z nadejściem pierwszych jesiennych deszczów, w polskich lasach wyrastają dorodne i smakowite grzyby, z których od lat przygotowujemy znakomite potrawy. Poza zupą grzybową i kremowym sosem zebrane w lesie grzyby warto wykorzystać jako składnik ziemniaczanej zapiekanki. Dodadzą one niepowtarzalnego aromatu i z pewnością zasmakują każdemu. Po więcej kulinarnych inspiracji zajrzyj na stronę główną Gazeta.pl.
Ziemniaki obieramy i kroimy w pasterki o grubości około pół centymetra. Tak przygotowane podgotowujemy przez 8-10 minut w gorącej, osolonej wodzie. Ziemniaki nie powinny być jeszcze gotowe do spożycia, ale w tym czasie wystarczająco zmiękną, dzięki czemu nie będą musiały piec się zbyt długo. Grzyby oczyszczamy suchym pędzelkiem, kroimy w grube plastry i również gotujemy w osolonej wodzie.
Cebulę obieramy i kroimy w pióra. Podsmażamy ją na dobrze rozgrzanym oleju lub oliwie, aż się zeszkli. Następnie dorzucamy podgotowane grzyby i smażymy kolejne kilka minut. W międzyczasie ścieramy ser na tarce o grubych oczkach (jeśli nie udało nam się kupić startego), a śmietanę mieszamy z jajkiem i doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem.
Wybrane naczynie żaroodporne natłuszczamy resztą oleju. Na samo dno wylewamy odrobinę śmietanowego sosu i układamy grubą warstwę ziemniaków. Na wierzch wykładamy cebulę z grzybami i przykrywamy kolejną warstwą grzybów. Na samej górze układamy starty ser i surową zapiekankę zalewamy śmietaną z jajkiem. Całość pieczemy 25-35 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza. Po tym czasie zapiekanka ziemniaczana powinna być już gotowa. Najlepiej smakuje podawana na gorąco i posypana siekanym szczypiorkiem. Smacznego!