Więcej porad kulinarnych znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl
Znasz ten ból? Gotujesz rosół niemal z namaszczeniem, starannie wybierasz mięso i warzywa, uważasz na przyprawy, a on i tak wychodzi słony? Cóż, niektórzy lubią słony smak, ale kiedy danie jest za słone, niestety może nie tylko odebrać apetyt, ale także pozostawić niesmak... Jednak za słony rosół to nie koniec świata i jeśli poznasz te triki, uratujesz każdą przesoloną zupę. Założę się, że wszystkie potrzebne rzeczy masz w kuchni.
Pierwszą rzeczą, którą warto mieć pod ręką, kiedy rosół będzie za słony, jest zwyczajny, obrany ziemniak. Ziemniak to warzywo skrobiowe, które świetnie chłonie sól. Wystarczy, że do zbyt słonego rosołu (lub każdej innej zupy), włożysz ziemniaka i chwilkę go pogotujesz. Warzywo zabierze nadmiar soli, ale nie zmieni smaku potrawy. Jednak pamiętaj, by ziemniaka nie gotować za długo - wystarcxzy 5-5 minut.
Innym patentem jest ryż. Do gotującego się rosołu włóż woreczek z ryżem i poczekaj, aż napęcznieje. Wówczas zbierze nadmiar soli i jednocześnie nabierze smaku - świetnie komponuje się z kurczakiem. Jednak ryż może sprawić, że ryż będzie nieco mętny - jeśli chcesz tego uniknąć, wcześniej opłucz go w ziemnej wodzie, by pozbyć się nadmiaru skrobi.
Ten sposób może wydać się dziwny, ale naprawdę działa. Do zbyt słonego rosołu wlej białko jajka. Tak, zwykłe białko jajka, beż żółtka. Kiedy w gorącej zupie zacznie się ścinać, zabierze nadmiar soli. Kiedy białko się zetnie, po prostu wyjmij je z rosołu i ciesz się idealnym smakiem.
Są dwie szkoły - jedna mówi, żeby solić rosół od razu po włożeniu mięsa do garnka, druga, żeby solić tuż pod koniec gotowania. I my będziemy trzymać się tej drugiej szkoły. Sól jest bardzo ważną przyprawą, jednak w pewien sposób zamyka włókna mięsa, przez co cała esencja zamyka się w kawałkach mięsa i nie przenika do wywaru. Rosół najlepiej posolić jest wtedy, kiedy mięso jest już miękkie - wówczas wiemy, że potrawa będzie aromatyczna i esencjonalna.