Kiedy za oknem mróz, i ciało i duszę rozgrzewają gorące, treściwe zupy. Dziś mamy dla was przepis na zimowy klasyk - esencjonalną, aromatyczną zupę fasolową. Jednak zrobimy ją nieco inaczej. Spokojnie, będzie fasola, będzie wędzonka, ale będzie coś jeszcze - wszyscy uwielbiamy ten składnik.
Ezume Images /Shutterstock
REKLAMA
REKLAMA
Więcej przepisów na dania obiadowe znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl
REKLAMA
Zupa fasolowa jest idealna na mrozy i duży głód. Przepis jest oczywiście prosty i jedyną trudną rzeczą podczas przygotowywania potrawy, jest moczenie fasoli, czyli pikuś. Ostatnio jednak gdy gotowałam fasolówkę, postanowiłam jej smak wzbogacić pewnym dodatkiem. Pod koniec gotowania dodałam trochę soku z kapusty kiszonej. Zjadłam trzy talerze i nie mogłam się ruszać.
Zobacz wideo
Zupa na mrozy, czyli fasolówka na bogato
Składniki:
ok. 300-350 g fasoli typu Piękny Jaś
400 g żeberek surowych
400 g żeberek wędzonych
kawałek wędzonego boczku (ok.200 g)
kawałek kiełbasy
2 marchewki
2 pietruszki
kawałek selera
kilka ziemniaków
por
2 cebule
2-3 ząbki czosnku
sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, majeranek
1/3 szklanki soku z kiszonej kapusty
Sposób wykonania:
Dzień przed planowanym przygotowaniem zupy, namocz fasolę. Wsyp ją do miski i zalej zimną wodą. Odstaw na całą noc. Następnego dnia przełóż fasolę do garnka, zalej wodą na "dwa palce" i na wolnym ogniu ugotuj do miękkości. Dodaj listek laurowy i trochę soli.
Kiedy fasola się gotuje, zajmij się wywarem. Żeberka surowe i wędzone podziel na kawałki i zalej wodą. Zagotuj na wolnym ogniu i kiedy zbierze się szum, usuń go i dodaj obrane i pokrojone warzywa (bez ziemniaków i cebuli). Dodaj liście laurowe oraz kilka kulek ziela angielskiego.
Kiedy warzywa będą miękkie, możesz usunąć je z wywaru (marchewkę zostaw, jeśli lubisz). Dołóż ugotowaną fasolę i gotuj przez ok. pół godziny na minimalnym ogniu. Dodaj także ziemniaki i dalej gotuj.
Boczek pokrój w kostkę, kiełbasę w talarki, a cebulę posiekaj. Następnie wytop boczek na patelni i kiedy się zrumieni, dodaj cebulę. Powinna się zeszklić, wówczas dodaj kiełbasę i całość podsmażaj przez 5 minut. Dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę oraz majeranek. Podsmażaj jeszcze chwilę, aż przyprawy uwolnią swój aromat.
Zawartość patelni dodaj do zupy, chwilę jeszcze pogotuj i dopraw do smaku solą i pieprzem. Kiedy ziemniaki będą już miękkie, dodaj sok z kiszonej kapusty. Teraz wystarczy jeszcze chwila i można podawać.
Taka zupa świetnie smakuje z kromką świeżego pieczywa, ale moim zdaniem jest na tyle treściwa, że nie potrzebuje już żadnych "towarzyszy".