Postaw ją jako dwunastą wigilijną potrawę. Sięgnie po nią każdy, kto lubi słodkie smaki

Dzisiejszy dzień to ostatni dzwonek, by wykonać bardziej wymagające potrawy. Jednak to danie jest banalnie proste i nie potrzebuje czasu i cierpliwości. Każdy, kto lubi słodkie i nieoczywiste smaki z pewnością skusi się na choć jedną porcję. Ten smakołyk nie jest wcale znany w całej Polsce.

Kutia to tradycyjna potrawa wigilijna, lecz jej smaku może większość nie znać. Jej bazą jest  pszenica, mak, miód, a także bakalie. Najpopularniejsza jest na Lubelszczyźnie, a także na Podlasiu. Dla całej reszty kraju jej smak może być zagadką. Krótka liska składników sprawia, że jej przygotowanie nie jest wcale skomplikowane. Jeśli tylko przepadamy za świeżymi owocami, one również znajdą miejsce w tym przysmaku. Do jej przyrządzenia można użyć gotowej masy makowej, ci, którzy mają więcej czasu, mogą przygotować ją samodzielnie. W naszym przepisie przede wszystkim można znaleźć orzechy, morele, śliwki i skórkę z pomarańczy. Taka mieszanka naprawdę jest warta grzechu.

Przepis na kutię

Składniki

  • 250 g łuskanej pszenicy,
  • 250 g masy makowej,
  • 200 ml płynnego miodu,
  • 250 ml mleka,
  • 200 g orzechów włoskich,
  • 100 g migdałów,
  • 100 g suszonych moreli,
  • 50 g suszonych śliwek,
  • 50 g rodzynek,
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej.

Sposób przygotowania

  1. Dzień przed przygotowywaniem dania przesiej pszenicę do miski i zalej ją wodą. Pozostaw ją na całą noc do namoczenia. Następnego dnia przelej zawartość miski do garnka i gotuj do miękkości. Gdy pszenica będzie gotowa, odsącz ją, pozostaw do ostudzenia, a później przesyp do większej miski.
  2. Do pszenicy dodaj masę makową, a także miód, delikatnie zamieszaj.
  3. Zdejmij skórkę z orzechów włoskich i drobno je posiekaj. Morele i śliwki podziel na mniejsze kawałki. Suszone owoce możesz sparzyć, jednak nie jest to konieczne.
  4. Skórkę z pomarańczy, suszone owoce, orzechy i migdały umieść w misce z pszenicą. Dokładnie wymieszaj. Kutię podawaj na zimno, smacznego!
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.