Moja mama zajadała się tymi kluskami w dzieciństwie. Zawsze powtarza mi, że ten składnik to obowiązek

Żelazne kluski, nazywane również stalowymi lub szarymi, to dla wielu smak dzieciństwa. Są proste w przygotowaniu i smakują wyśmienicie zarówno z domowymi sosami, jak i polane masłem i okraszone cebulką. Jak je zrobić, by smakowały jak za dawnych lat? To wcale nie takie trudne.

Kluski żelazne zrobisz z pięciu składników. Najprawdopodobniej wszystkie z nich masz w domu, tak więc przygotowanie obiadu w stylu PRL nie sprawi wiele kłopotu. W przeciwieństwie do klusek śląskich lub kopytek, żelaznym kluchom nie musisz nadawać żadnego kształtu. Nabieraj gęste ciasto łyżką i kładź prosto na wrzątek. W tej wersji są najpyszniejsze.

Zobacz wideo Kluski leniwe na dwa sposoby. Który przepis wybierzesz?

Składniki:

  • 1 kg mączystych ziemniaków,
  • 2 jajka,
  • 1 biała cebula,
  • 300 g mąki,
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej,
  • sól i pieprz w ilości do smaku.

Żelazne kluski rodem z PRL. Ten przepis jest w mojej rodzinie od dekad

  1. Ziemniaki obieramy, płuczemy w zimnej wodzie i ścieramy na tarce o drobnych oczkach.
  2. Na tarce ścieramy obraną cebulę i dodajemy do ziemniaków.
  3. Masę ziemniaczano-cebulową odcedzamy z nadmiaru wody i łączymy z przesianą przez sito mąką, jajkami, solą i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy. Masa na kluski żelazne powinna być gęsta i lepiąca.
  4. Do głębokiego i szerokiego garnka wlewamy 2-3 litry wody. Dodajemy odrobinę soli i zagotowujemy.
  5. Gęstą masę na kluski nabieramy łyżką stołową i wkładamy do garnka. Aby ciasto nie kleiło się do powierzchni łyżki, wystarczy uprzednio zamoczyć ją we wrzątku. 

Żelazne kluski należy gotować jeszcze 5-6 minut po wypłynięcie na powierzchnie. Najlepiej gotować je niewielkimi partiami, by podczas gotowania nie skleiły się ze sobą. Ostudzone zaś najlepiej skropić odrobiną oleju. Przed podaniem można je dodatkowo podsmażyć, choć nie jest to konieczne. Wiele osób twierdzi, że najlepiej smakują prosto z wody z dodatkiem grzybowego sosu. Smacznego!

Więcej o:
Copyright © Agora SA