Kilometrowa kolejka przed cukiernią na Górczewskiej. "Chłopak kupił 300 pączków"

W tłusty czwartek praktycznie przed każdą cukiernią ustawiają się kolejki i nikogo to specjalnie nie dziwi. Chyba że kolejka ma ponad kilometr. Co roku przed cukiernią Zagoździński ustawiają się prawdziwe tłumy w kolejce po pączki. Byliśmy tam - jeden chłopak zamówił ich prawie trzysta.

W tłusty czwartek możemy pozwolić sobie na odstępstwa od diet i ograniczeń. Nie ma chyba w kalendarzu przyjemniejszego dnia, chyba że wstajesz specjalnie przed piątą rano i pędzisz na ulicę Górczewską na warszawskiej Woli, by ustawić się w już niemałej kolejce po pączka.

Zobacz wideo

Fenomen pączków z Górczewskiej. Kolejka na kilometr

Żeby spróbować najlepszych pączków w Warszawie, ludzie specjalnie przyjeżdżają do pracowni cukierniczej Zagoździński przy ulicy Górczewskiej 15. Od lat niezmiennie kolejki są naprawdę długie i z roku na rok w tejże kolejce ustawia się jeszcze więcej ludzi. Nie tylko miłośnicy słodkości czekają długie godziny. Nie brakuje też po prostu ciekawskich, którzy na własnej skórze i języku chcą się przekonać, czy to rzeczywiście najlepsze pączki w stolicy. Większość osób twierdzi, że tak. 

Najlepsze pączki w Warszawie. Jeden chłopak kupił ich prawie 300

Cukiernia Zagoździński to jedno z kultowych miejsc na kulinarnej mapie Warszawy. Powstała w 1925 roku, a założycielem był Władysław Zagoździński. Pączki w tym miejscu są robione tradycyjną metodą, smażone na smalcu. Właśnie przez to, że są robione w tradycyjny sposób, smakują tak wyjątkowo. Spotkaliśmy w kolejce prawdziwego miłośnika pączków z Górczewskiej. Kupił ich aż 280 - dla pracowników firmy, w której pracuje. Kiedy zapytaliśmy, czy uważa, że to najlepsze pączki w Warszawie, bez wahania odpowiedział, że tak. Inni podzielili jego zdanie. - Od lat tu są kolejki i zawsze tam stoję. Klimat czekania na pączki i atmosfera kolejki jest naprawdę wyjątkowa - mówi jeden z czekających.

Więcej o:
Copyright © Agora SA