Zajadaliśmy się nimi za dzieciaka. Podobne, ale lepsze, zrobisz szybciej. Tylko 2 składniki

Sezamki to jedne z tych ciasteczek, które wcinaliśmy, gdy byliśmy dziećmi. W domu można zrobić je znacznie szybciej i w znacznie lepszej oraz zdrowszej wersji. Wystarczy wymieszać ze sobą dwa składniki i wstawić ciastka do piekarnika. Do ich zrobienia nie będzie potrzebny żaden cukier, więc można sobie nieco odpuścić i zjeść więcej.

Doskonale pamiętam smak sezamków z dzieciństwa. Choć nie były to moje ulubione słodycze, to gdy pojawiały się w zasięgu ręki, odruchowo po nie sięgałam. Wiele osób, które uwielbiają sezamki, zapewne testowało przepis na te tradycyjne w domu. Okazuje się, że można zrobić je znacznie szybciej i, moim zdaniem, w znacznie smaczniejszej wersji. Wystarczą do tego tylko dwa składniki.

Zobacz wideo Domowe ciasteczka z maszynki do mięsa. Przepis jak od babci

Przepis na sezamki lepsze niż z dzieciństwa. Zrobisz je z dwóch produktów

Składniki:

  • 2 dojrzałe banany,
  • 200 g sezamu.

Sposób przygotowania:

Do miski wrzucamy obrane i pokrojone banany i rozgniatamy je, np. widelcem. Wsypujemy sezam i dokładnie mieszamy składniki. Powinna powstać kleista masa. 

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Z masy formujemy kuleczki i spłaszczamy je w dłoniach, a potem układamy na blaszce, zachowując odstępy. Jeśli ktoś chce poczuć się bardziej jak w dzieciństwie, to można spróbować uformować z masy bananowo-sezamowej również prostokąty.

Sezamki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy je przez około 25 minut. Ciasteczka można jeść same lub, jeśli ktoś tak lubi ma ochotę, polać je np. rozpuszczoną gorzką czekoladą.

Dlaczego warto jeść banany? Ile bananów dziennie można zjadać?

Jak widzicie, do zrobienia tych sezamków z bananów nie dodaje się ani odrobiny cukru. Dzięki temu ciasteczka są nieco zdrowsze niż ich klasyczna wersja i można zjeść ich trochę więcej. Należy jednak pamiętać, że banan to dość kaloryczny owoc. Jeden bez skórki to około 88 kalorii. Co do zasady bardziej kaloryczne są słodkie banany dojrzałe, czyli te z ciemnymi plamkami na skórce. Przy czym istotne jest, że tuczy nie tyle sam produkt, co nadmiar kalorii. Jeśli więc twoja dieta jest zbilansowana, to nie powinno być problemu, jeśli dodasz do niej te owoce w rozsądnych ilościach i podane w rozsądny sposób. Uważa się, że zjadanie od 1 do 2 bananów dziennie jest optymalne, większe ilości tych owoców mogą spowodować wzdęcia ze względu na błonnik (pektyny) i skrobię oporną (to tak zwany prebiotyk, czyli substancja, które wspomaga wzrost naturalnej mikroflory jelitowej, więcej jest jej w bananach zielonych i niedojrzałych).

Niemniej jednak banany warto jeść. To cenne źródło potasu, czyli minerału, który bierze udział w regulowaniu ciśnienia krwi. Potas równoważy wpływ sodu, dlatego utrzymuje ciśnienie na zdrowym poziomie. Banan dostarcza też prawie 10 proc dziennego zapotrzebowania na błonnik. Ten cenny składnik pomaga jelitom w pracy i usprawnia trawienie. W bananach jest również dużo witamin, które są potrzebne naszemu organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. To witaminy C oraz z grupy B, takie jak B3, B6 i B12. Znajdująca się w sporych ilościach w bananach witamina B6 odpowiada za funkcje układu odpornościowego, procesy metaboliczne, zdrowie układu nerwowego, regulowanie snu i apetytu.

W bananach jest także sporo magnezu. To ważne, by dostarczać go organizmowi, ponieważ poprawia ciśnienie krwi, normuje poziom cukru we krwi, wpływa pozytywnie na pracę układu nerwowego oraz pomaga utrzymać zdrowy układ kostny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.