Jak uratować za słony rosół? Mam trzy sprawdzone patenty - jeden może wkurzyć starsze panie

Jak uratować za słony rosół? To łatwizna - mamy trzy sprawdzone sposoby, które uratują każdą zupę, która smakiem może przypominać Morze Martwe. Jednak jeden z patentów może zastanawiać, a w niektórych przypadkach nawet zdenerwować. Niemniej jednak wszystkie trzy sposoby działają - sprawdziłam i wiem.

Rosół wyszedł za słony? Spokojnie, to nie koniec świata. Oczywiście w pierwszej chwili po spróbowaniu rosołu, który okazał się zbyt mocno dopieszczony solą, możemy czuć się zaniepokojeni i zestresowani, zwłaszcza kiedy na obiad zaprosiliśmy gości. Spokojnie, mamy patenty na przesolony rosół. Jeden jest znany, inny może budzić zastanowienie. Już wszystko wyjaśniamy. 

Rosół wyszedł za słony? Mamy na to sposoby

  1. Pierwszym i chyba najbardziej znanym sposobem na uratowanie za słonego rosołu, jest dodanie do niego surowego ziemniaka. Ziemniak to warzywo skrobiowe, a skrobia świetnie wchłania nadmiar soli. Jeśli więc masz problem, bo za dużo ci się sypnęło z solniczki, wystarczy najzwyklejszy ziemniak. Ja polecam włożyć do wywaru ziemniak w mudnurku - wczesniej jednak musisz go dokładnie wyczyścić, najlepiej za pomocą miękkiej szczoteczki. 
  2. Innym, nieco mniej znanym sposobem na uratowanie za słonego rosołu, jest dodanie do niego białka jajka. Oczywiście musimy pamiętać, by rosół nie gotował się zbyt mocno, białko powinno się łagodnie ściąć, a jeśli rosół będzie "buzował", wówczas białko się rozpadnie i powstaną swojego rodzaju kluski. Kiedy włożymy białko na ledwo mrugający rosół, wchłonie ono nadmiar soli i uratuje potrawę. Później wystarczy je wyłowić. 
  3. Ten patent może w niektórych wzbudzić niepokój lub lekkie zastanowienie, ale on działa i to świetnie. Chodzi o włożenie do wywaru torebki z ryżem. Ale uwaga - ryż to także skrobia i jeżeli popełnimy błąd, zepsujemy rosół do cna. Chodzi o to, że gdy włożymy do rosołu ryż "z marszu", to skrobia się wytrąci i rosół będzie mętny, gęsty i bardziej będzie przypominał ryżankę. Wcześniej warto opłukać ryż w zimnej wodzie, żeby uniknąć nieprzyjemności i jednocześnie poprawić smak najlepszej zupy świata. 

Nie tylko rosół

Te patenty sprawdzą się nie tylko w przypadku rosołu, lecz także w przypadku każdej zbyt słonej zupy. W taki sam sposób możesz uratować za słony gulasz lub mięsny sos. Pamiętaj jednak, że zarówno w przypadku ziemniaka, ryżu lub białka, trzeba patrzeć na zegarek. Wystarczy już od 10 do 15 minut w przypadku ziemniaka i ryżu, a w przypadku białka zaledwie pięć. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.