Samodzielna uprawa roślin w przydomowym ogródku czy na działce to znakomita rozrywka na sezon letni, ale i nierzadko również ciężka praca. Prawidłowa pielęgnacja warzyw i owoców polega bowiem nie tylko na odpowiednim podlewaniu i nawożeniu, lecz także ochronie przed potencjalnymi chorobami. Jakie środki warto stosować? Najlepiej sprawdzą się te naturalne, domowej roboty.
Wiele osób spędza wolny czas, dbając o swoje grządki. Widok pięknie rosnących pomidorów daje w końcu mnóstwo radości i satysfakcji. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy nasze plony zaczynają wykazywać niepokojące zmiany świadczące o zarazie.
Szczególnie groźna dla rośliny jest zaraza ziemniaczana, która - wbrew pozorom - atakuje nie tylko kartofle. Jest to choroba grzybowa wywołana grzybem Phytophthora infestans. Największe spustoszenie wśród plonów sieje podczas deszczowej pogody oraz w słabo wietrzonych szklarniach i tunelach foliowych. Do najbardziej charakterystycznych objawów należą szare lub ciemnozielone plamy zarówno na owocach, jak i pędach oraz liściach, które w późniejszym etapie czernieją. Plamom towarzyszy zwykle biały osad.
Pierwszą linią obrony przed zarazą jest profilaktyka, polegająca np. na sadzeniu odmian pomidorów bardziej odpornych na choroby. Ważne jest także, by przy podlewaniu nie zraszać wodą liści, gdyż wilgoć to najlepszy przyjaciel grzyba. Jeśli zobaczysz pierwsze oznaki zarazy, natychmiast odetnij zakażone części rośliny i pozbądź się ich z ogródka.
Do walki z zarazą ziemniaczaną przyda się skuteczny oprysk z drożdży. Naturalny preparat sprawdzi się lepiej niż ten ze sklepu. Aby go przygotować, musisz rozpuścić 100 g świeżych drożdży piekarskich w 10 l wody. Gotową mieszankę przelej do spryskiwacza i pryskaj nią krzaczki pomidorów raz w tygodniu. Regularne stosowanie powinno zniwelować szkodliwe skutki działania choroby.