Obiad na upał to oczywiście chłodnik. Przepisów na chłodniki jest mnóstwo, ale ja od lat jestem wierna jednej recepturze. Przepis na chłodnik białostocki mam ze starej książki kucharskiej - jest tak pyszny, że moi bliscy latem nie chcą jeść nic innego.
Shadow Inspiration /Shutterstock
REKLAMA
REKLAMA
Przepis na chłodnik białostocki mam z książki kucharskiej "Obiady u Kowalskich" wydanej w 1987 roku. Jest tam naprawdę mnóstwo ciekawych receptur, ale kiedy za oknem upał, najlepszym obiadem jest właśnie ten przepyszny chłodnik. Co w nim wyjątkowego? Ważnym składnikiem jest biały ser. Połączenie młodych buraków, jarzynowego wywaru oraz białego sera jest po prostu mistrzowskie i dzięki temu chłodnik białostocki znika z talerzy w mig. Podaję go różnie - czasami z młodymi ziemniaczkami lub kopytkami okraszonymi skwarkami. Oto szybki przepis prosto ze starej książki kucharskiej.
REKLAMA
Zobacz wideo Idealny obiad na upały
Chłodnik białostocki - przepis na obiad w upał
Składniki:
1,5 l bulionu warzywnego lub gotowanego na chudym mięsie,
większy pęczek botwiny z buraczkami,
koncentrat buraczany (według uznania),
sól, cukier i pieprz do smaku,
sok z cytryny,
posiekana natka pietruszki,
1 szklanka gęstej śmietany,
40 dag białego sera.
Chłodnik białostocki - sposób wykonania:
Buraczki dokładnie oczyść i posiekaj drobno. Podobnie posiekaj botwinkę i całość włóż do garnka. Zalej odrobiną wody i duś na średniej mocy palnika przez 15 minut.
Duszącą się botwinę dopraw do smaku solą i pieprzem, następnie zalej bulionem warzywnym lub mięsnym.
Gotuj na wolnym ogniu i dodaj do smaku trochę koncentratu buraczanego (nie dodawaj za wiele, bo jest dość intensywny). Następnie dodaj sok z cytryny i pozostaw do ostygnięcia.
Do chłodnika dodaj śmietanę i posiekaną natkę pietruszki. Dokładnie wymieszaj i dodaj pokruszony twaróg. Przed podaniem włóż na chwilę do lodówki.