Paluszki rybne to prosty pomysł na błyskawiczny w przygotowaniu i pyszny obiad. Wystarczy tylko chwila, aby były gotowe, a w towarzystwie ulubionej sałatki czy surówki smakują rewelacyjnie. Jak je odgrzać, by wyszły złociste i chrupiące na zewnątrz, a miękkie i soczyste w środku? Wystrzegaj się jednego błędu, a unikniesz kuchennej katastrofy.
Smażenie paluszków rybnych nie wydaje się trudnym zadaniem, jednak jeśli chcesz, aby wyszły idealne, dobrze stosować się do trzech podstawowych zasad. Wiele osób je pomija, przez co zamiast chrupiącej przekąski otrzymują bliżej nieokreśloną papkę nierzadko przypaloną na zewnątrz. Przede wszystkim, zanim zabierzesz się do pracy, warto chwilę potrzymać je w temperaturze pokojowej. Nie chodzi o całkowite rozmrożenie paluszków, ale sprawienie, by nie było na nich kryształków lodu. To sprawi, że na patelni nie będą tak strzelać, a ponadto równo się usmażą. Wystarczy dosłownie 10 minut.
Kolejną zasadą jest odpowiednia temperatura oleju. Spokojnie, nie musisz zaopatrywać się w specjalny termometr, by ją zmierzyć. Chodzi o to, aby nie kłaść paluszków od razu na zimną patelnię (bo wyjdzie papka), ani nie czekać, aż olej zacznie pryskać (panierka szybko się przypali, a wnętrze zostanie surowe). Zanim ryba wyląduje na patelni, włącz średni płomień i podgrzej olej, aż stanie się gorący. Wtedy ułóż paluszki i usmaż je z zastosowaniem trzeciej zasady, czyli po ok. 4-5 minut z jednej strony, bez ciągłego odwracania. Gdy skończysz, wyłóż je na ręcznik papierowy, by wchłonął nadmiar tłuszczu, i podaj. Będą idealnie chrupiące zewnątrz, a miękkie w środku.
Jeśli nie przepadasz za daniami z głębokiego tłuszczu, paluszki możesz też upiec w piekarniku. W tym celu rozgrzej urządzenie na 180 stopni Celsjusza, a na blaszkę do pieczenia wyłóż papier. Ułóż na nim paluszki, włóż do piekarnika i piecz 10-15 minut (wedle instrukcji na opakowaniu), aż zewnątrz zrobią się złociste i zarumienione. Podawaj gorące. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.