• Link został skopiowany

Rodzina spróbuje tego rosołu i zaniemówi. Zrobisz go na mięsie, którego rzadko się używa

Gdy gotujemy rosół, najczęściej sięgamy po różne części kurczaka, np. udka. By jednak był jak najbardziej wyrazisty i esencjonalny, najlepiej przygotowywać go na różnych rodzajach mięs. Warto wykorzystać wartościowy składnik, o którym wiele osób już zapomniało. Dzięki niemu rosół rzuci rodzinę na kolana.
Rosół
Czego nie daje się do rosołu? Tennessee Witney/iStock

Choć rosół gotujemy niemal bez przerwy, to sztuką jest zrobienie go tak, by nie był mdły i blady. Kluczem jest m.in. odpowiedni dobór mięs. Zamiast wciąż sięgać te po same, lepiej wypróbuj coś mniej oczywistego. Kurze łapki, choć dawno straciły popularność, kryją w sobie sekret głębokiego smaku i idealnej konsystencji zupy. To właśnie one sprawiają, że rosół staje się aksamitny i wyjątkowo aromatyczny. Ponadto zawarty w nich kolagen ma pozytywny wpływ na skórę, kości i stawy, dodając daniu cennych, zdrowotnych właściwości.

Z jakiego mięsa najlepiej ugotować rosół? Przygotuj kurze łapki i wrzuć je do garnka

Aby rosół z kurzych łapek zachwycił głębią smaku i przejrzystością, warto poświęcić chwilę na ich odpowiednie przygotowanie. Nie wiesz, jak to zrobić? Szybko się przekonasz, że to nic trudnego.  Zacznij od dokładnego oczyszczenia - najpierw odetnij pazury nożem lub nożyczkami, co nada estetyki i poprawi jakość bulionu.

Następnie dokładnie umyj łapki w misce z zimną wodą, a potem opłucz pod bieżącym strumieniem, usuwając w ten sposób zabrudzenia. Sprawdź, czy nie zostały resztki błonek, które mogłyby wpłynąć na klarowność zupy. Kolejnym krokiem jest blanszowanie. Zanurz łapki na 3 minuty we wrzątku, by pozbyć się resztek zanieczyszczeń i nadmiaru tłuszczu.

Po wyjęciu odcedź je i przepłucz zimną wodą, co zatrzyma proces gotowania i zapewni czystość bulionu. Podczas pichcenia, zwłaszcza na początku, może pojawić się specyficzny zapach. To zupełnie naturalne, choć dla niektórych osób może być nieprzyjemne. Zapach ten jednak szybko zniknie, a w zamian zaczniesz wyczuwać bogaty, mięsny aromat, który wypełni całą kuchnię. Dlatego nie należy się tym zrażać, gdyż efekt końcowy wynagrodzi wszelkie niedogodności podczas przygotowywania mięsa. 

Zobacz wideo Czy na weselach wciąż króluje rosół? "Dla cudzoziemców rosół jest absurdem"

Co zrobić z kurzymi lapkami? Kilka praktycznych porad, jak zabrać się za rosół z nimi w roli głównej 

Gotowanie rosołu z kurzych łapek wymaga odrobiny cierpliwości. Choć nie jest to skomplikowany proces, warto trzymać się kilku sprawdzonych zasad dla uzyskania zamierzonego efektu.  

  • Czas gotowania. Kurze łapki najlepiej gotować na wolnym ogniu przez ok. 3 godziny. Pozwoli to w pełni uwolnić kolagen, który zagęści zupę, dodając jej bogatej konsystencji.  
  • Zbieranie piany. W trakcie gotowania, szczególnie na początku, na powierzchni zupy mogą pojawić się "szumowiny". To zupełnie naturalne, ale warto ją regularnie zbierać, ponieważ mogą sprawić, że rosół stanie się mętny. Do zebrania piany użyj łyżki cedzakowej.
  • Proporcje składników. Zachowanie właściwej ilości produktów to podstawa. Idealnie sprawdza się przelicznik: 3 łapki na każdy litr wody. Dzięki temu zupa będzie aromatyczna, lecz nieprzytłaczająca.
  • Ocet jabłkowy. Dodaj do bulionu odrobinę octu jabłkowego. Jego kwasowość pomoże lepiej wydobyć kolagen z kurzych łapek, co wzbogaci konsystencję zupy. Wystarczy dosłownie kilka kropel, by nadać jej gęstości i esencjonalności. 

PORADA! Jeśli masz nadmiar rosołu, możesz przechować go w lodówce przez maksymalnie 3 dni lub zamrozić, aby cieszyć się nim później. Użyj do tego szklanych lub plastikowych pojemników.  
Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.   

Więcej o: