Nie trzeba być strongmanem, by otworzyć zassany słoik. Wystarczy znać kilka trików, które bazują na fizyce i odrobinie cierpliwości. Wyjaśniamy, jak otworzyć słoik w sposób błyskawiczny, jak i nieco bardziej subtelny. Jednym z rozwiązań jest użycie noża, ale podpowiadamy, jak zadziałać, by nie uszkodzić ani sztućców, ani słoika.
Prostą i sprawdzoną metodą jest kilkukrotne stuknięcie nakrętką o blat stołu, mebli kuchennych lub nawet podłogę. Trzeba jednak uważać, aby nie zrobić tego za mocno, ponieważ możesz zniszczyć słoik, ale przy tym też nie za lekko, bo nic nie zdziałasz. Kluczem jest znalezienie złotego środka. Odgłos charakterystycznego syknięcia będzie znakiem, że ci się udało.
Jeśli nie zależy ci na ponownym wykorzystaniu nakrętki, możesz sięgnąć też po kuchenny przyrząd. Mowa o klasycznym otwieraczu do butelek. Zadziała w podobny sposób co nóż, a cały myk polega na odpowiednim podważeniu. 10 sekund i słoik będzie otwarty.
Istnieje również metoda, w której ryzyko zniszczenia słoika jest równe zeru, natomiast szansa na jego otwarcie to okrągłe sto procent. Musisz jedynie uważać, by się nie poparzyć, gdyż polega na użyciu wrzątku. Co zrobić?
Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.