Mizeria to ukochana sałatka Polaków (choć zdarza się, że nadal nie wiemy, jak ją zrobić poprawnie, przez co wychodzi wodnista, więcej pisaliśmy o tym w tym artykule). Wiele osób podchodzi do niej więc w sposób bardzo tradycyjny (nie dają się nawet przekonać, by spróbować wersji na słodko lub słono) i nie przepada za udziwnieniami.
Ja też do tej pory należałam do tego grona, wychodziłam bowiem z założenia, że po co psuć mizerię dodatkami, jest świetna taka jaka jest i nic więcej jej nie potrzeba. Koleżanka podzieliła się jednak ze mną przepisem, na który trafiła na Instagramie (filmik poniżej). "Machnęłam sobie na noc taką sałatkę. To nowoczesna mizeria zetek" - napisała, a ja stwierdziłam, że też muszę ją przetestować. Jeśli i ciebie zaciekawiła, łap przepis, a potem podziel się w komentarzu wrażeniami.
Składniki:
Sposób przygotowania:
Ogórka myjemy, ale nie obieramy. Ścieramy na tarce na cienkie plasterki. Można też po prostu cienko pokroić. W dużym słoiku (wyparzonym i suchym) układamy go naprzemiennie z serkiem śmietankowym. Pomidory suszone kroimy i dodajemy do słoika razem z sosem sojowym, wodą, sezamem i chili (jeśli używamy). Słoik szczelnie zakręcamy i potrząsamy nim tak, żeby składniki dokładnie się wymieszały.
Taką nowoczesną mizerię można jeść jako samodzielną przekąskę lub dodatek do obiadu. Słoik z sałatką najlepiej przechowywać w lodówce przez ok. 2-3 dni.
Jeżeli spodobał ci się ten przepis, sprawdź go jak najszybciej. Pamiętaj jednak, by zapisać go też na później. Sezon na pyszne ogórki gruntowe zaczyna się w lipcu i wtedy mizeria rządzi na talerzach i smakuje najlepiej. To będzie więc idealny moment, by przetestować ją w tej nowej wersji.