Maj dopiero się zaczął, a grzyby już zaczęły nieśmiało wychylać swoje łebki. Grzybiarze z różnych stron Polski chwalą się zbiorami, pokazując zdjęcia pierwszych koźlarzy i borowików. O ile w przypadku majowych borowików możemy myśleć o pewnej anomalii, tak majowe koźlarze to nie jest niezwykłe zjawisko. Jednak w maju zaczynają pojawiać się jeszcze jedne grzyby, które niestety wiele osób omija, bowiem powszechne jest myślenie, że grzyby, które rosną na drzewach, są niejadalne. Te, o których dziś opowiemy, nie tylko jak najbardziej są jadalne, lecz także naprawdę bardzo, ale to bardzo smaczne.
Żółciaków siarkowych nie sposób pomylić z żadnymi innymi grzybami. Często bywają nazywane "leśnymi kurczakami" lub "kurczakami z lasu", a to z dwóch powodów. Po pierwsze ich barwa przypomina pisklęta kurczaków, po drugie odpowiednio przyrządzone smakiem i teksturą przypominają mięso z kurczaka. Jednak zanim dorodny żółciak siarkowy wyląduje w naszym koszu, trzeba wiedzieć, gdzie go szukać. Żółciaki występują zarówno na zdrowych, żyjących drzewach, jak również powalonych kłodach drzew liściastych. Można spotkać je nie tylko w lasach, lecz także w parkach, sadach lub przy drogach. Należy jednak wiedzieć, że jadalne są tylko młode owocniki, które przypominają grube, piankowe wachlarze.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, do jedzenia należy wybierać jedynie młode grzyby, które w dotyku są miękkie, mięsiste i strukturą przypominają zbitą gąbkę. Starsze grzyby, które nie są już dostatecznie wilgotne, lepiej zostawić na drzewie - będą łykowate i zwyczajnie niesmaczne.
Kiedy już znajdziemy apetyczne okazy przypominające pofalowane dachówki, przed przyrządzeniem należy je dokładnie opłukać w zimnej wodzie z odrobiną soli. Następnie dwukrotnie obgotować - najpierw przez ok. 20 minut, potem trzeba wylać wodę i obgotować ponownie, tym razem wystarczy 10 minut. Po obgotowaniu możemy opanierować żółciaka jak kanię i usmażyć na rozgrzanej patelni lub pokroić na mniejsze kawałki i ususzyć. Świetnie smakuje także uduszony z cebulą w śmietanie lub drobno posiekany i wykorzystany jako zamiennik mięsa w wegetariańskich flaczkach. Żółciaki siarkowe można także marynować jak wszystkie inne grzyby jadalne. Nie wolno jednak pominąć wcześniejszego obgotowania.