Syrop miętowy pojawił się w moim zeszycie z przepisami już kilka lat temu. W końcu go zrobiłam i szczerze? To był strzał w dziesiątkę. Dziś jest moim letnim must-have. Dodaję go do wody z lodem, lemoniady, a nawet jako dodatek do ciasta. Najlepiej wypada, gdy użyje się mięty cytrynowej, ale zwykła ogrodowa też da radę. Co ważne zioło to ma też wiele właściwości zdrowotnych. Jak podaje zdrowie.gazeta.pl, wspomaga trawienie, działa odświeżająco, łagodzi bóle brzucha i napięcia, a olejki eteryczne mają działanie przeciwbakteryjne i kojące.
Taki syrop przyda się przez cały rok, ale to latem najczęściej trafia do szklanki. Orzeźwiający, aromatyczny i bardzo prosty w przygotowaniu. To świetna alternatywa dla sklepowych syropów, bez sztucznych dodatków. Spokojnie możesz od razu zrobić podwójną porcję, wystarczy większy garnek. Gwarantuję, że nie zmarnujesz ani kropli.
Składniki:
Choć może wydawać się skomplikowany, przygotowanie naprawdę nie wymaga ani wysiłku, ani szczególnych umiejętności. To nie jest praca na długie godziny, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Kluczowe jest, by zostawić wszystko na 24 godziny, po tym czasie nabiera prawdziwego smaku.
Sposób przygotowania: