Suszone pomidory zawsze kojarzyły mi się ze słoneczną Italią. Przed oczami mam stoiska z lokalnych włoskich targowisk, które niemal uginały się pod stosami pomidorów. Choć oczywiście nie trzeba jeździć do Włoch, by je kupić, to nie ma co się oszukiwać, że sklepowe nie są aż tak dobre. Na szczęście suszone pomidory bardzo łatwo można zrobić w domu. Trzeba jednak wybrać odpowiednie warzywa. Najlepiej sprawdzają się mięsiste i podłużne odmiany, np. śliwkowe, rzymskie lub San Marzano.
Składniki:
Sposób przygotowania:
Najpierw umyj i osusz pomidory. Potem oderwij szypułki i przekrój warzywa wzdłuż. Usuń też nadmiar nasion dla szybszego suszenia.
Pomidory możesz suszyć różnymi metodami: w piekarniku w temperaturze 80 stopni przez ok. osiem godzin i z lekko uchylonymi drzwiczkami, w suszarce elektrycznej (takiej jak do grzybów) w 70 stopniach przez minimum 16 godzin (może się to wydłużyć nawet do dwóch dni) i co jakiś czas zmieniać tacki piętrami (na dole temperatura jest wyższa) lub ewentualnie na słońcu, ale tylko wtedy, gdy wiemy, że przez kilka dni na pewno będzie słonecznie. Nocą należy przenosić je do domu. Ten sposób jest jednak najmniej polecany ze względu na wahania temperatury oraz ryzyko zaatakowania pomidorów przez owady.
Gdy pomidory będą już pomarszczone i elastyczne (należy uważać, by skórka się nie przypaliła podczas suszenia), przełóż je do słoików o pojemności 500-600 ml razem z czosnkiem, ziołami, solą i octem. Podgrzej olej (lub olej wymieszany z oliwą) - ma być ciepły, ale nie wrzący - i zalej nim pomidory (cały słoik, bo zalewa częściowo wsiąknie w pomidory). Szczelnie zakręć, odwróć do góry dnem i pozostaw na noc owinięte np. kocem.
Wskazówka: Suszone pomidory możesz zrobić też bez zalewy. Wówczas po suszeniu trzeba je przełożyć do szczelnego pojemnika i schować do szafki. Powinny być dobre nawet przez osiem miesięcy. Suszonych pomidorów bez oleju używa się w podobny sposób jak suszonych grzybów.
Jeśli standardowa wersja już ci się znudziła, spróbuj dodać do zalewy ocet winny zamiast spirytusowego lub kapary. To dodatek, który zaskakująco wzbogaci smak i nada suszonym pomidorom nowego wyrazu. Będą idealnie pasować do makaronów, sałatek i kanapek.
Gdy mamy pewność, że zakrętki dobrze się zassały, suszone pomidory najlepiej przenieść w suche i chłodne miejsce. Po otwarciu słoik z przetworami należy wstawić do lodówki, a pomidory zjeść w ciągu kilku dni. Jeśli w słoikach pojawią się oznaki fermentacji, zmętnienie oleju lub nieprzyjemny zapach, należy je wyrzucić.