Odwiedzając dawno niewidzianą koleżankę, nie spodziewałam się deserowej rewolucji. Wiedziała, że od długiego czasu trzymam dietę, dlatego postanowiła przygotować coś, co od razu skradło mi serce. Na stole wylądował sernik, który wyglądał zupełnie zwyczajnie, ale smakował obłędnie. Trudno było uwierzyć, że to fit wersja, a nie kaloryczna pokusa. Po drugiej porcji było oczywiste, że muszę zabrać ten przepis do domu, a piekarnik już tego samego dnia pracował pełną parą.
Od zawsze byłam łasuchem, dlatego to ciasto spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Sernik jest idealnie słodki, wilgotny i puszysty, a przy tym tak lekki, że nie sposób zatrzymać się na jednym kawałku. Najlepsze jest to, że jego przygotowanie wymaga jedynie czterech składników. Na dwie foremki w rozmiarze 14x11,5 cm będziesz potrzebować:
PORADA! Zamiast dwóch małych foremek możesz spokojnie użyć jednej większej, na przykład o wymiarach 20x20 cm. Wtedy sernik będzie miał formę bardziej klasyczną, a porcją bez trudu podzieli się kilka osób przy jednym stole.
Jeśli myślisz, że fit ciasta wymagają godzin spędzonych w kuchni, jesteś w błędzie. Ten sernik robi się błyskawicznie i ratuje każdą sytuację, kiedy nagle przychodzi ochota na coś słodkiego. Całość przygotowania to kilka prostych kroków:
Czym najczęściej słodzisz fit wypieki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.