Nie ma nic lepszego, niż otworzyć słoik pełen smaku, kiedy za oknem zimno i szaro. Sos słodko-kwaśny na zimę to właśnie taki ratunek. Łączy wszystkie składniki w idealnej proporcji i pasuje niemal do wszystkiego. Wystarczy ugotować ryż, wymieszać z sosem i gotowe, obiad ląduje na stole w kilka minut. Ten rarytas może uratować dzień, kiedy brakuje pomysłu albo czasu na gotowanie. Jest też świetnym dodatkiem do mięsa z grilla, sajgonek, a nawet zwykłej kanapki z serem. Sprawdza się zarówno w kuchni codziennej, jak i podczas spotkań z rodziną. Można go dowolnie modyfikować i doprawiać według własnego gustu. To klasyk, który warto mieć zawsze pod ręką.
Składniki:
Sposób przygotowania:
Zawsze używaj świeżych, jędrnych warzyw, bez uszkodzeń i pleśni. To niby oczywiste, ale wielu o tym zapomina. Słoiki trzeba porządnie wyparzyć, a zakrętki sprawdzić pod względem szczelności. Pasteryzacja nie jest trudna, wystarczy 20 minut we wrzącej wodzie lub piekarniku. Po niej słoiki powinny być ustawione do góry dnem i przykryte kocem. Trzymaj je w ciemnym i chłodnym miejscu. Po otwarciu przechowuj sos w lodówce i zjedz w ciągu 4 dni.
Zamiast ananasa z puszki można użyć dojrzałego mango. Wystarczy pokroić je w drobną kostkę i dodać na końcu gotowania sosu. Nadaje egzotycznej słodyczy i świetnie pasuje do ostrych przypraw. Taka wersja dobrze komponuje się z tofu, krewetkami albo jako baza do wrapów. Jeśli ktoś nie przepada za octem, warto spróbować z wersją jabłkową, wtedy będzie on łagodniejszy.
Sos słodko-kwaśny przywędrował do Europy z kuchni chińskiej. Tam od wieków łączono ocet ryżowy, cukier i przyprawy do mięs i ryżu. W Polsce przyjął się jako dodatek do dań mięsnych i warzywnych, a później trafił do słoików. Latem robimy go z tego, co mamy pod ręką - cukinii, pomidorów, papryki. Egzotyczny ananas idealnie się wkomponował, a wiele osób dodaje nawet rodzynki.
Do sosu słodko-kwaśnego można dodać szczyptę cynamonu i kilka goździków. Wtedy zyskuje wyjątkowy aromat, który kojarzy się ze świętami. To ciekawa opcja na zimowe obiady i kolacje przy świecach. Taki sos świetnie pasuje do pieczonego mięsa, zwłaszcza kaczki albo schabu. W wersji wegańskiej dobrze komponuje się z pieczoną dynią i kaszą gryczaną. Dzięki temu jeden prosty dodatek całkowicie zmienia charakter potrawy.