Deser banoffee ma ciekawą historię. Powstał w latach 70. w Anglii, w restauracji Hungry Monk w Jevington. Jego twórcami są Nigel Mackenzie i Ian Dowding. Nazwa to połączenie słów banana i toffee (karmel), co idealnie oddaje jego smakowy charakter. Klasycznie przygotowuje się go z gotowanego mleka skondensowanego, które zmienia się w słodką, gęstą masę przypominającą karmel. Chociaż pierwotnie był podawany jako ciasto (banoffee pie) z kruchym spodem, dziś często robi się go także w pucharkach lub słoiczkach. Taka wersja nie wymaga pieczenia i wygląda bardzo efektownie.
Chrupiące ciasteczka, masa krówkowa i śmietana tworzą harmonijną całość, którą można przygotować nawet bez piekarnika. Poniższy przepis przedstawia warstwową wersję w pucharkach. Dzięki temu możesz dostosować porcje do własnych potrzeb.
Składniki na 4 porcje:
Niektóre wersje deseru banoffee zawierają dodatek kawy lub kakao - to świetna opcja dla dorosłych. Można też zrobić go jako klasyczne ciasto: spód z ciasteczek, masa kajmakowa, banany i gruba warstwa bitej śmietany z wanilią. Całość warto ozdobić orzechami, skórką cytrynową albo startą czekoladą.
Sposób przygotowania:
Dobrym patentem jest dodanie do pokruszonych ciastek 1-2 łyżek roztopionego masła. Masa stanie się bardziej zwarta i nie rozmoknie pod wpływem kajmaku i śmietany. To szczególnie ważne, jeśli słodkość ma postać kilka godzin przed podaniem albo ma być przewożona. Trzymaj deser w lodówce, w zamkniętym pojemniku lub zakryty folią spożywczą. Najlepiej zjeść go w ciągu doby, później banany mogą ściemnieć, a warstwy za mocno się połączą, tworząc papkę. Jeśli chcesz przygotować go wcześniej, dodaj bitą śmietanę tuż przed podaniem.