Wiele osób popełnia ten błąd i frytki wychodzą gumowate. Drobna zmiana doda im chrupkości

Domowe frytki nie muszą być miękkie i blade. Wystarczy jeden prosty trik, by w piekarniku stały się tak chrupiące jak te z najlepszej restauracji. Przygotujesz je bez tłuszczu i nieprzyjemnego zapachu smażenia, a przy tym zachowasz idealną strukturę i smak.
Pieczone frytki
Fot. iStock, Coast-to-Coast

Kto nie lubi frytek, tych złocistych, chrupiących z zewnątrz i miękkich w środku? To jedno z tych dań, które potrafi poprawić humor nawet w najbardziej szary dzień. Nic dziwnego, że są uwielbiane na całym świecie, a ich zapach od razu kojarzy się z czymś pysznym i domowym. Choć zazwyczaj smaży się je w głębokim oleju, coraz częściej wybieramy zdrowszą wersję z piekarnika. Wystarczy mały trik, by ziemniaczane kawałki stały się równie chrupiące jak te z restauracji. Kluczem do sukcesu jest coś bardzo prostego - kratka, ta sama, na której zwykle studzi się wypieki.

Zobacz wideo Sposób na domowe frytki belgijskie [PRZEPIS]

Frytki z piekarnika są zdrowsze, lecz często brakuje im chrupkości. Jeden trik zmienia wszystko

Pieczone frytki to świetna alternatywa dla klasycznych, bo zawierają znacznie mniej tłuszczu. Nie zostawiają też po sobie zapachu smażenia, który długo utrzymuje się w kuchni. Problem pojawia się jednak, gdy ziemniaki wychodzą z urządzenia miękkie zamiast chrupiące. Podczas wypiekania warzywa wydzielają wilgoć, która osiada na blasze i wchłania się z powrotem w kawałki. W efekcie stają się one miękkie i gumowate. Aby tego uniknąć, wystarczy użyć prostego kuchennego akcesorium, czyli kratki do studzenia ciasta.

Połóż kratkę na blasze, ułóż na niej pokrojone frytki i wstaw całość do piekarnika. Dzięki temu gorące powietrze będzie mogło swobodnie krążyć wokół każdego kawałka ziemniaka. To właśnie równomierne pieczenie bez kontaktu z blaszką pozwala uzyskać idealnie chrupiącą skórkę. Ten prosty trik działa nie tylko w przypadku ziemniaków. W ten sam sposób można przygotować chrupiące rybne paluszki, nuggetsy lub mozzarellowe kąski.

Belgijska tradycja i amerykańska popularność. Smak nadają im dodatki

Frytki to jedno z najpopularniejszych dań świata, choć ich historia zaczęła się w Europie. Według zachowanych dokumentów z XVII wieku mieszkańcy regionu nad Mozą smażyli cienkie paski ziemniaków, gdy nie mogli złowić ryb. Z Belgii pomysł trafił do Francji, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych, gdzie stał się nieodłącznym elementem fast foodów. Z biegiem lat danie ewoluowało, a jego popularność objęła niemal cały świat. Wersje smażone w głębokim tłuszczu mają intensywny smak, ale coraz częściej zastępowane są pieczonymi.

Ziemniaki warto wcześniej opłukać w zimnej wodzie, by pozbyć się nadmiaru skrobi, a następnie dokładnie osuszyć. Im mniej wilgoci, tym większa szansa na idealny rezultat. Po upieczeniu frytki można doprawić solą, granulowanym czosnkiem, papryką lub ziołami. Najlepiej smakują prosto z piekarnika, gdy skórka jest jeszcze gorąca i chrupiąca. 

Więcej o: