Świat grzybów jest niezwykle fascynujący i dziś chcemy przybliżyć jeszcze jeden, wyjątkowo ciekawy gatunek, który już z daleka przyciąga wzrok grzybiarzy i osób spacerujących leśnymi drogami. Gąsówka fioletowawa, jak sama nazwa wskazuje na nietypowy jak dla grzybów kolor. W Polsce rośnie dość pospolicie, ale mało osób wie, czy jest jadalna. Grzybowi ignoranci pewnie użyją swojego ulubionego powiedzonka, że wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz. To jest bzdurą, bo wszystkie grzyby są jadalne tylko raz ( bo czy ktoś zjada zjedzone już wcześniej grzyby?), z tym że niektóre z przykrymi skutkami. No cóż, przypadek gąsówki jest o tyle ciekawy, że jest ona i jadalna, i niejadalna jednocześnie.
Gąsówki fioletowawe to niewielkie grzybki, które nieco przypominają kształtem gołąbki i rydze. Ich kapelusze początkowo są łukowate i mają podwinięte krawędzie. W miarę wzrostu grzyba, kapelusz "otwiera się", jednak brzegi ciągle pozostają podwinięte. Średnica kapelusza nie przekracza 15 cm. Barwa kapelusza zależy od jego stopnia rozwoju. Młode osobniki mają intensywny fioletowy kolor, w miarę wzrostu kolor robi się płowofioletowy, przez różowofioletowy aż do brązowofioletowego. Hymenofor blaszkowaty, o wyraźnym fioletowym kolorze, który podobnie jak kapelusz, z wiekiem blednie. Trzony gąsówek są niewielkie, średnica to maksymalnie 3 cm, a wysokość to maksymalnie 10 cm. Kolor trzonów jest taki sam, jak kolor kapeluszy.
Gąsówki występują dość powszechnie od października do końca listopada. Rosną najczęściej w lasach mieszanych, szczególnie lubią towarzystwo buków, dębów i świerków. Bardzo często rosną w większych skupiskach, a zdarza się, że tworzą tak zwane czarcie kręgi.
Wbrew wyżej wspomnianemu porzekadłu, gąsówka fioletowawa nie jest "jadalna tylko raz", a można ją spożywać regularnie, jednak jest pewno "ale". Gąsówki zawierają substancję, która jest odpowiedzialna za rozpad czerwonych krwinek, dlatego nie wolno jeść jej na surowo. Jednak po obgotowaniu, najlepiej dwukrotnym staje się jadalna i co więcej - jest naprawdę smaczna. Świetnie sprawdzi się w sosach i zupach, ale najlepsza jest w marynacie, ponieważ jest twarda i "nie ślimaczy się". Co więcej, rzadko miewa lokatorów, więc jeśli spotkasz na swojej drodze te niewielkie fioletowe grzybki, śmiało włóż je do koszyka. Pamiętaj jednak, że jeśli nie masz stuprocentowej pewności, że dany grzyb jest jadalny, nie ryzykuj i lepiej zostaw go w lesie. Życie i zdrowie ma się jedno.