Pierwszy raz trafiłam na dynię w octowej marynacie zupełnie przypadkiem, kiedy odwiedzałam znajomych na wsi. Na stole pojawiły się słoiki z czymś pomarańczowym, co wyglądało ciekawie i tajemniczo, a w dodatku miało nieznany mi zapach. Jeden kęs i przepadłam. Chrupiąca, słodko-kwaśna, z nutą przypraw, była czymś zupełnie nowym dla mojego podniebienia. Od tamtej pory co roku robię zapas i z radością sięgam po nie, gdy za oknem zaczyna robić się zimno.
Marynowana dynia sprawdzi się nie tylko jako dodatek do dań mięsnych. W połączeniu z serem feta, rukolą i orzechami włoskimi stworzy pyszną sałatkę. Można ją też podać na desce przekąsek, obok kiszonych ogórków i marynowanych papryczek, albo po prostu wyjadać prosto ze słoika.
Składniki:
Słoiki z dynią najlepiej przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu, takim jak piwnica lub spiżarnia. Jeśli któryś z nich się nie zawekował, trzeba go zapasteryzować, wystarczy 10 minut gotowania w garnku w 85 stopniach Celsjusza. Dzięki temu przetwory będą nie tylko smaczne, lecz także zachowają smak na dłużej.
Zalewa wcale nie musi być ostra i drażniąca. Zamiana octu spirytusowego na winny lub jabłkowy to świetny sposób na złagodzenie smaku i dodanie marynacie ciekawej nuty. Cytrusowe dodatki, takie jak plasterki pomarańczy lub skórka cytryny, nadają całości świeżości i lekkości. Dynia sama w sobie ma dość łagodny posmak, ale w towarzystwie odpowiednich przypraw potrafi pokazać pazur. Cynamon, goździki, anyż i imbir to tylko początek. Eksperymentuj z przyprawami, które masz pod ręką, a odkryjesz własną, unikalną wersję tego przetworu.