Fasolkę po bretońsku robię inaczej niż wszyscy. Dwa dodatki sprawiają, że smakuje perfekcyjnie
Link został skopiowany
Fasolkę po bretońsku robię inaczej niż wszyscy. Dwa dodatki sprawiają, że smakuje perfekcyjnie
REKLAMA
Joanna Szumilas - Głowacka
Fasolka po bretońsku to zdecydowanie jedno z tych dań, z których jako Polacy możemy być dumni. I chociaż nazwa może być myląca, to jest to danie w pełni polskie, jak choćby ryba po grecku. Ja jednak fasolkę po bretońsku robię trochę inaczej. Owszem, baza jest klasyczna, jest boczek, majeranek i czosnek, ale dodaję także dwie rzeczy, które niebywale podkręcają smak. Wystarczy łyżka i pół szklanki.
rlat /Shutterstock
REKLAMA
REKLAMA
Jeśli mówimy o najlepszym obiedzie na chłodne dni, fasolka po bretońsku jest zdecydowanie jednym z najlepszych i najsmaczniejszych wyborów. To danie otula niczym kocyk i wątpię, czy znajdzie się chociaż jedna osoba w kraju nad Wisłą, która pogardziłaby małą miseczkę sycącej i pachnącej strawy. Podstawą jest oczywiście fasola typu Jaś, nie może także zabraknąć czosnku, wędzonki, majeranku i passaty pomidorowej. Ja jednak dodaję jeszcze dwa dodatki. Jest to suszony tymianek, który nie tylko świetnie podkreśla smak potrawy, lecz także pozwoli złagodzić ewentualny dyskomfort trawienny, Kolejnym dodatkiem, którego nikt nie dodaje do fasolki, a szkoda, jest odrobina wytrawnego wina. Należy podlać nim smażący się boczek lub kiełbasę i poczekać, aż lekko odparuje. Delikatna goryczka idealnie podkręca smak fasoli i sprawia, że danie smakuje w pewien sposób wykwintnie. Jeśli spróbujesz, będziesz tak robić fasolkę już zawsze.
REKLAMA
Zobacz wideo Przepis na fasolkę po bretońsku z chorizo
Fasolka po bretońsku. Z tymi dodatkami smakuje o niebo lepiej
Składniki:
500 g fasoli typu Piękny Jaś,
ok. 200 g wędzonego boczku,
laska swojskiej kiełbasy (ok. 200 g),
400 g wędzonych kości,
3 małe cebule, polecam szalotki,
3 ząbki czosnku,
szklanka passaty pomidorowej,
2 łyżki koncentratu pomidorowego,
pół szklanki czerwonego wytrawnego lub półwytrawnego wina,
sól, pieprz, majeranek, ziele angielskie, liście laurowe, suszony tymianek,
smalec do smażenia.
Fasolka po bretońsku w nowej wersji - sposób wykonania:
Fasolę trzeba odpowiednio wcześniej namoczyć. Najlepiej zrób to dzień lub ok. 6-8 godzin wcześniej przed planowanym przygotowaniem potrawy. Na tym etapie zaczyna się dodawanie smaku do fasoli. Wodę zagotuj i wlej do miski. Dodaj posiekaną w grube piórka jedną cebulę oraz liście laurowe. Kiedy woda lekko ostygnie, dodaj fasolę i mocz kilka godzin lub całą noc.
Następnego dnia lub po kilku godzinach, namoczoną fasolę przelej do większego garnka razem z wodą, w której się moczyła i lekko osól. Następnie zagotuj na wolnym ogniu.
Wędzone kości zalej niewielką ilością wody, dodaj ziele angielskie i liście laurowe. Zagotuj na wolnym ogniu i do wywaru dodaj podgotowaną fasolkę. Gotuj całość, aż fasolka zacznie robić się miękka.
Boczek pokrój w kostkę, podobnie pokrój kiełbasę. Pozostałe cebule drobno posiekaj, a czosnek przeciśnij przez praskę.
Na patelni wytop boczek, a kiedy zbrązowieje, dodaj kiełbasę i cebulę. Podsmażaj całość, aż cebula się zeszkli, a kiełbasa podsmaży. Pod koniec smażenia dodaj czosnek, majeranek, tymianek i smaż do momentu, aż przyprawy uwolnią swój aromat. Uważaj jednak, żeby czosnek nie stał się brązowy - wówczas będzie gorzki i zepsuje smak potrawy. Następnie zalej całość winem i duś, aż poczujesz, że alkohol zaczynam odparowywać.
Zawartość patelni przełóż do garnka z fasolką. Dodaj passatę pomidorową oraz koncentrat i przyprawy do smaku. Zmniejsz moc palnika i duś całość, aż odparuje nadmiar wody. Fasolka po bretońsku najlepsza jest na drugi dzień.