• Link został skopiowany
Testujemy

Gdy piekłam te ciastka, pachniało aż na schodach. Przepis pamiętają nasze babcie

Ileż to skarbów można znaleźć w przepiśnikach naszych babć i mam. Najpyszniejsze rzeczy wychodzą właśnie z receptur spisanych na pożółkłych, poplamionych stronach, więc nie będzie przesadą stwierdzenie, że takie zeszyty są swego rodzaju biblią domowych przysmaków. Mam taki zeszyt jeszcze po babci i niedawno go przeglądałam. Znalazłam tam przepis, o którym zapomniałam na dobrych 20 lat, a przecież te ciasteczka były tak pyszne. Postanowiłam je zrobić i już wiem, że na święta upiekę je zamiast pierniczków.
Zrobiłam domowe amoniaczki. Wyszły kruchuteńkie
Aleksandra Wiśniewska, Joanna Szumilas-Głowacka, Haps.pl

Ten przepis pewnie kojarzy większość starszych osób, młodsi mogą natomiast pamiętać jak przez mgłę, bo tych ciasteczek już nie robi się tak często, jak kiedyś, a wielka szkoda. Są kruchuteńkie, odpowiednio słodkie, a w piekarniku zwiększają kilkukrotnie swoją wysokość. O jakich ciastkach mowa? Oczywiście o amoniaczkach. Jeśli tak jak ja pamiętacie je z dzieciństwa, ale ich smak w waszej pamięci pokryła warstwa kurzu, koniecznie przypomnijcie sobie, jakie są pyszne. Ja, gdy przepis wpadł mi w ręce, natychmiast zabrałam się za pieczenie. Pracy tyle, co nic, a talerz pełen rumianych amoniaczek ucieszył mnie bardziej niż prezent pod choinką. W tym roku zrobię je zamiast pierniczków i tym samym stworzę nową rodzinną tradycję. 

Zobacz wideo Zapomniane zimowe ciastka, które przebiją nawet pierniczki!

Zrobiłam ciasteczka ze starego przepisu. Amoniaczki wyszły pyszne jak w dzieciństwie

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej typu 550 lub 650, 
  • 4 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany, 
  • 4-5 łyżek cukru pudru, 
  • 50 g masła, 
  • 1 duże jajko,
  • łyżeczka cynamonu (opcjonalnie),
  • płaska łyżka amoniaku spożywczego. 
Zrobiłam pyszne amoniaczki
Zrobiłam pyszne amoniaczkiAleksandra Wiśniewska

Amoniaczki. Tak je zrobiłam:

  1. Przygotowałam sporą miskę i przesiałam do niej mąkę. Użyłam mąki do pieczenia chleba lub bułek, żeby amoniak odpowiednio uniósł ciasto. Dodałam także cukier puder, kwaśną śmietanę, cynamon oraz, oczywiście, amoniak spożywczy. 
  2. Zimne masło pokroiłam w kostkę i dołożyłam do reszty. Białko oddzieliłam od żółtka, żółtko wlałam do miski i zaczęłam energicznie zagniatać ciasto. 
  3. Kiedy składniki się już połączyły, z ciasta uformowałam kulę i owinęłam ją folią do żywności. Następnie włożyłam do lodówki na godzinę, choć warto pamiętać, że ciasto na amoniaczki może schładzać się też dłużej. 
  4. Schłodzone ciasto wyłożyłam na blat obsypany mąką i rozwałkowałam na placek o grubości mniej więcej 5 mm.
  5. Z ciasta wycinałam ciasteczka foremkami do pierniczków i układałam je na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem. Każde ciasteczko posmarowałam roztrzepanym białkiem i oprószyłam cukrem. Następnie włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekłam przez ok. 25 minut, aż ciasteczka pięknie się zarumieniły. 

Jak to się dzieje, że te ciasteczka tak pięknie urosły? To właśnie za sprawą amoniaku, który pod wpływem działania wysokiej temperatury uwalnia gazy. Gazy spulchniły ciasto i nadały mu charakterystyczną, napowietrzoną strukturę. Nie ma więc co bać się amoniaku, bo po upieczeniu nie będzie czuć jego  charakterystycznego zapachu, choć może być wyczuwalny podczas pieczenia. Jednak gdy ja piekłam amoniaczki, w powietrzu czuć było przede wszystkim cynamon. Zapach unosił się aż na schodach i od razu zrobiło się jakoś świąteczniej.

Więcej o: