Ten deser powstaje z rzeczy, które w wielu domach po prostu są - masło, cukier, kakao, mleko w proszku i paczka wafli. Bez miksowania, bez pieczenia, bez nerwów. W kilka minut powstaje gęsta, słodka masa, którą przekłada się warstwami i odkłada do schłodzenia. To idealna opcja na wieczór, gdy nie chce się stać w kuchni, a następnego dnia potrzebne jest coś do kawy, na spotkanie albo "na wszelki wypadek". Wafle z mlekiem w proszku są proste, trochę oldschoolowe i właśnie dlatego tak dobrze się sprawdzają.
Wafle z kremem na bazie mleka w proszku robi się w około 30 minut, nie licząc chłodzenia. Masa jest gładka i dobrze łączy się z warstwami. Najlepiej przygotować wszystko dzień wcześniej i schłodzić w lodówce, by deser dobrze się kroił i smakował lepiej.
Składniki:
Zanim przejdziesz do składania wafli, warto zastosować jeden prosty trik, który robi ogromną różnicę w smaku i konsystencji. Do jeszcze ciepłej masy możesz dodać szczyptę soli albo kilka kropel aromatu waniliowego - podbije to słodycz i sprawi, że deser nie będzie mdły. Jeśli chcesz, żeby andruty były bardziej miękkie i łatwiej się kroiły, lekko podgrzej je chwilę nad parą lub połóż na kilka minut w ciepłym miejscu.
Sposób przygotowania:
Gotowe wafle najlepiej trzymać w lodówce, w szczelnym pojemniku. Dzięki temu nie chłoną wilgoci i dłużej zachowują świeżość. Możesz dodać orzechy, kokos, odrobinę kawy lub olejek smakowy, wszystko zależy od upodobań. Jeśli krem się zwarzy, lekko go podgrzej i wymieszaj lub zblenduj. Gotowy deser najlepiej podać w równych kawałkach, ewentualnie oprószyć kakao lub polać cienką warstwą czekolady. Wafle najlepiej smakują po całej nocy w lodówce, gdy masa dobrze zwiąże i przejdzie smakiem. To deser, który spokojnie możesz przygotować dzień wcześniej i mieć gotowy "na czarną godzinę".