Gulasz z łopatki wieprzowej to jedno z tych dań, które warto ugotować od razu w większej ilości. Robisz raz, jesz przez kilka dni, smakuje zarówno na świeżo, jak i odgrzewany albo zamrożony na później. Całość przygotowuje się w jednym garnku, więc nie ma bałaganu ani góry naczyń do zmywania. Wystarczy wrzucać składniki w odpowiedniej kolejności i dać im czas, żeby się udusiły. To wygodne rozwiązanie, które sprawdza się w tygodniu, jak i wtedy, kiedy po prostu nie chce się codziennie gotować od zera.
Mięso z łopatki dobrze znosi dłuższe gotowanie i dzięki temu staje się miękkie. Do tego cebula, czosnek, marchewka i przyprawy, które w większości każdy ma w domu. To wszystko razem daje konkretny, treściwy sos. Potrzebujesz tylko trochę czasu, żeby wszystko się dobrze udusiło.
Składniki:
Ten sposób przygotowania nie wymaga pilnowania co minutę. Najważniejsze jest spokojne gotowanie na małym ogniu i danie czasu mięsu oraz innym składnikom. Jeśli gulasz postoi chwilę po ugotowaniu, smaki jeszcze lepiej się połączą, a konsystencja będzie bardziej równa.
Sposób przygotowania:
Do tej potrawy pasuje wiele rzeczy, kluski śląskie to opcja bardziej czasochłonna, ale świetnie wchłaniają sos. Na co dzień wystarczą ugotowane ziemniaki albo gryczana kasza. Sam gulasz dobrze znosi przechowywanie, w lodówce może stać kilka dni, a zamrożony wytrzyma dłużej. Po rozmrożeniu najlepiej go powoli podgrzać w garnku. Jeśli chcesz trochę zmienić smak, możesz dodać paprykę zamiast marchewki albo jedno i drugie. Wnosi ona lekko słodki smak i dobrze łączy się z mięsem. Można też użyć innego mięsa - karkówki albo szynki, zależnie od tego, co masz w lodówce. Przyprawy warto podsmażyć razem z cebulą i czosnkiem, bo wtedy oddają więcej smaku.