Pamiętam, jak kiedyś u babci zawsze zostawało trochę mięsa z rosołu. Nikt nie chciał go jeść, bo był suchy i bez wyrazu. Aż pewnego dnia ktoś wrzucił wszystko do miski, dodał parę składników i powstała pasta, której smak pamiętam do dziś. Teraz sama często sięgam po ten patent, gdy zostaje mi gotowane mięso drobiowe. To nie tylko sposób na niemarnowanie jedzenia, lecz także pyszne rozwiązanie na szybkie śniadanie lub kolację.
Zawsze warto mieć w lodówce coś, co można szybko nałożyć na chleb i zjeść bez zbędnych ceregieli. Taka właśnie jest ta pasta. Ma kremową konsystencję, ale nie jest nudna, ponieważ chrupiące ogórki i świeże zioła robią różnicę. Można ją przygotować wcześniej i przechowywać przez kilka dni. Warto wypróbować podstawową wersję, a potem pobawić się dodatkami.
Składniki:
Zaletą pasty z gotowanego kurczaka jest to, że można ją modyfikować w zależności od tego, co akurat mamy w lodówce. Bazą jest mięso z rosołu, które zmienia się w coś zupełnie nowego. Do tego kilka dodatków i mamy idealne smarowidło do pieczywa. W tej wersji dodajemy trochę musztardy i ogórka kiszonego, co daje lekką ostrość i chrupkość. Spróbuj, a szybko stanie się twoim ulubionym przepisem.
Sposób przygotowania:
Zamiast majonezu warto dodać do pasty dojrzałe awokado - to zdrowsza i równie kremowa alternatywa. Dzięki swojej konsystencji i lekko orzechowemu smakowi dobrze komponuje się z mięsem drobiowym. Dostarcza również cennych tłuszczów, które zwiększają wartość odżywczą potrawy. Aby zachować jej świeżość i kolor, wystarczy skropić masę sokiem z cytryny. Gotową pastę najlepiej trzymać w szklanym pojemniku z pokrywką, przechowywaną w lodówce nie dłużej niż cztery dni. Jeśli zawiera awokado, warto sprawdzić jej wygląd po dwóch dniach - zmiana koloru może świadczyć o tym, że należy ją już zjeść. Takie smarowidło to nie tylko dodatek do pieczywa, świetnie sprawdzi się także zawinięta w tortillę z warzywami lub jako farsz do jajek.