Lepszy niż klasyczny gulasz, to zasługa jednego składnika. Przepis przetrwał 180 lat

Gulasz segedyński to danie popularne w Europie Środkowej. Sprawdza się zwłaszcza jesienią i zimą, gdy częściej sięga się po ciepłe, konkretne obiady. Nie trzeba dużo, by go przygotować, a smakuje bardzo dobrze i można go łatwo odgrzać.
Gulasz segedyński
Fot. iStock, on-a-journey

Choć nazwa może na to wskazywać, gulasz segedyński nie ma nic wspólnego z węgierskim miastem Segedyn. Według jednej z bardziej znanych historii danie powstało przypadkiem w 1846 roku w jednej z peszteńskich restauracji. Urzędnik József Székely poprosił wtedy o połączenie resztek wieprzowego gulaszu i duszonej kiszonej kapusty, takie połączenie okazało się trafione i szybko zaczęło funkcjonować pod nazwą "kapusta Székelya". Dopiero później potrawa zyskała swoją obecną nazwę i zaczęła być gotowana także poza Węgrami, m.in. w Czechach, na Słowacji i w Niemczech.

Zobacz wideo Zupa gulaszowa - pyszna i pożywna [PRZEPIS]

Gulasz segedyński sprawdza się na chłodniejsze dni. Smakuje jeszcze lepiej po odgrzaniu

Gulasz segedyński dobrze sprawdza się wtedy, gdy trzeba zjeść coś konkretnego i ciepłego. Nie wymaga wyszukanych składników, a przepis jest prosty i dość uniwersalny. Gotowy można przechowywać w lodówce kilka dni, dobrze smakuje zarówno zaraz po ugotowaniu, jak i odgrzany.

Składniki:

  • 800 g łopatki wieprzowej,
  • 500 g kiszonej kapusty,
  • 200 g cebuli,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki,
  • łyżeczka ostrej papryki,
  • łyżeczka kminku,
  • 300 ml bulionu warzywnego lub mięsnego,
  • 150 ml kwaśnej śmietany 18 proc.,
  • 2 łyżki oleju rzepakowego,
  • liść laurowy,
  • 3 ziarna ziela angielskiego,
  • sól i pieprz do smaku.

Nie pomijaj żadnego etapu. Właśnie wtedy całość wychodzi najlepiej

Podczas gotowania dobrze jest nie śpieszyć się z kolejnymi krokami. Każdy etap ma znaczenie dla smaku końcowego, zwłaszcza duszenie mięsa i kapusty. Gulasz potrzebuje czasu, by składniki się połączyły, a przyprawy odpowiednio się rozwinęły. Najlepiej gotować go na niewielkim ogniu i regularnie zaglądać do garnka, mieszając i kontrolując konsystencję. Jeśli mięso nadal jest twarde po zalecanym czasie, warto wydłużyć duszenie o kilkanaście minut.

Sposób przygotowania:

  1. Wlej na patelnię olej i wrzuć drobno posiekaną cebulę. Podsmaż ją na średnim ogniu przez kilka minut, aż zmięknie i lekko się zarumieni. Dorzuć pokrojone w kostkę mięso i smaż je do momentu, aż z każdej strony będzie przyrumienione.
  2. Wsyp słodką paprykę, ostrą paprykę i kminek, zamieszaj wszystko dokładnie, aby przyprawy obtoczyły mięso. Dolej bulion, wrzuć liść laurowy i ziele angielskie. Zmniejsz ogień, przykryj garnek i duś przez około 40 minut.
  3. W międzyczasie odciśnij kapustę z nadmiaru soku i drobno ją posiekaj. Po upływie czasu dorzuć ją do garnka i wszystko dokładnie wymieszaj. Gotuj jeszcze przez 30 minut, co jakiś czas mieszając.
  4. Na koniec w osobnej miseczce zahartuj śmietanę kilkoma łyżkami gorącego sosu z garnka, po czym wlej ją do potrawy i delikatnie wymieszaj. Nie gotuj za długo, wystarczy, że wszystko będzie dobrze ciepłe.

Gulasz warto zrobić dzień wcześniej i dodać coś od siebie. Niektóre zmiany dobrze wpływają na smak

Gulasz segedyński spokojnie można ugotować z wyprzedzeniem. Po kilku godzinach smaki lepiej się łączą i całość smakuje bardziej wyraziście. Przy przechowywaniu w lodówce wystarczy go później tylko podgrzać i podać z ziemniakami, pieczywem lub kluskami. W przepisie można też trochę pozmieniać, zamiast wieprzowiny sprawdzi się indyk albo wołowina, a śmietanę da się zastąpić mascarpone, które nada daniu łagodniejszy, bardziej kremowy smak. Jeśli kapusta jest zbyt kwaśna, warto dodać do niej trochę świeżego warzywa. Do duszenia mięsa można również dolać czerwone, wytrawne wino. Po odparowaniu nie zostaje w nim alkohol, ale aromat dodaje głębi i zmienia smak na bardziej złożony.

Więcej o: