Zapiekanka ziemniaczana to jedno z tych dań, które od lat robią furorę w wielu europejskich kuchniach. Ma swoje korzenie w prostych, domowych przepisach, gdzie główną rolę odgrywało to, co akurat było pod ręką - zazwyczaj ziemniaki, cebula i trochę tłuszczu. Obecnie to danie wraca w nowych odsłonach, z dodatkami, które kiedyś były trudno dostępne. Połączenie kabanosów, suszonych pomidorów i świeżej bazylii nie jest klasyczne, ale dzięki temu staje się ciekawsze. To zestawienie daje intensywny, wyrazisty smak, który dobrze sprawdza się w ciepłym, domowym posiłku.
Klasyczna zapiekanka ziemniaczana to dobrze znana propozycja, ale z czasem zaczyna smakować trochę za bardzo przewidywalnie. Mięso dodaje intensywnego smaku i konkretnej tekstury, a pomidory lekkiej słodyczy. Bazylia to z kolei kontrastujący akcent ziołowy, który dobrze spina wszystko w całość. Taka wersja nie wymaga skomplikowanych przygotowań, a efekt jest naprawdę solidny.
Składniki:
Ziemniaki stanowią bazę, więc powinny być odpowiednio cienko pokrojone, by wszystkie składniki równomiernie się upiekły. Czosnek i cebula to nie tylko dodatek, to one budują głęboki smak. Kabanosy muszą być dobrej jakości, z wyrazistym, lekko wędzonym aromatem, inaczej zginą wśród innych składników. A pomidory suszone w oleju sprawdzą się lepiej niż suche, są bardziej miękkie i już delikatnie doprawione, co wpływa na smak całej masy.
Sposób przygotowania:
To danie jest dość konkretne, więc dobrze działa z lekkimi dodatkami, które odświeżają smak. Można zrobić prostą sałatkę z rukoli, pomidorków i winegretu albo sięgnąć po kiszonki - ogórki lub kapustę. Pasuje też jogurtowy sos czosnkowy, który przełamuje kremowość. Jeśli ktoś nie jada mięsa, kabanosy łatwo zastąpić wędzonym tofu, pieczarkami lub grillowaną cukinią. Nie da to identycznego efektu, ale też się sprawdza. Gotową zapiekankę można przechowywać w lodówce przez 2-3 dni w szczelnym pojemniku. Dobrze się ją odgrzewa, najlepiej w piekarniku albo na patelni pod przykryciem, jeśli zależy nam na chrupiącej górze. Można ją też zamrozić porcjami i mieć gotowy obiad na zapas.