Francuskie faworki wychodzą puszyste. Jeden dodatek i noc chłodzenia robią cuda z ciastem

Co dobrego na tłusty czwartek? W Lyonie odpowiedź jest zaskakująco prosta. Tamtejsze faworki są lżejsze niż polskie, bardziej kruche i pachną cytrusami. Ich sekret nie tkwi w egzotycznych składnikach, lecz w czasie i drobnych detalach, które całkowicie zmieniają efekt.
Faworki
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Wyborcza.pl

Lyon od lat nosi miano kulinarnej stolicy Francji i nie jest to tytuł nadany na wyrost. To miasto, w którym nawet najprostsze słodkości potrafią smakować inaczej, bo stoją za nimi cierpliwość i szacunek do produktu. Faworki, które w Polsce kojarzą się głównie z karnawałem i tłustym czwartkiem, we francuskiej wersji zyskują zupełnie nowy charakter, są delikatniejsze, bardziej kruche i nie pozostawiają uczucia ciężkości. W lyońskich kuchniach nikt się z nimi nie spieszy, bo wiadomo, że najlepszy efekt rodzi się nocą, w lodówce, kiedy ciasto ma czas, by spokojnie "dojść".

Zobacz wideo Przepis na tradycyjne faworki - idealne w karnawale

Co trzeba zrobić, żeby faworki były kruche? Sekret tkwi w cieście i czasie, noc zmienia wszystko

Na pierwszy rzut oka przepis nie wydaje się skomplikowany, kilka podstawowych składników, mikser i wałek. Różnica zaczyna się dopiero wtedy, gdy pozwolisz ciastu odpocząć. Cała filozofia lyońskich faworków opiera się na jednym prostym założeniu - niczego nie przyspieszać. Podczas długiego chłodzenia masa zmienia się nie do poznania. Staje się bardziej zwarta, elastyczna i łatwa do rozwałkowania, a przy smażeniu reaguje niemal natychmiast. Faworki gwałtownie rosną, w środku robią się lekkie jak piórko, a na zewnątrz pozostają kruche i delikatne.

Składniki:

  • 350 g mąki pszennej typ 450,
  • 350 g mąki kukurydzianej,
  • 150 g masła,
  • 180 g cukru,
  • 12 g soli,
  • 15 g startej skórki z pomarańczy,
  • 7 jajek,
  • 200 g cukru pudru,
  • ok. 1,5 l oleju do głębokiego smażenia.

Przepis na miękkie i puszyste faworki. Cytrusy odgrywają tu ważną rolę

W tych faworkach aromat nie jest dodatkiem na końcu, lecz integralną częścią ciasta. Skórka z pomarańczy przełamuje słodycz i sprawia, że ciasteczka są świeże w smaku, a nie mdłe. To drobny detal, ale robi ogromną różnicę. Podczas smażenia ten zapach miesza się z masłem i gorącym olejem. Właśnie wtedy kuchnia zaczyna pachnieć jak francuska cukiernia późnym wieczorem.

Sposób przygotowania:

  1. Wyjmij masło z lodówki i odczekaj, aż będzie miękkie. Przełóż je do misy miksera, wsyp cukier, sól i dodaj skórkę z pomarańczy. Miksuj do momentu, aż masa stanie się jasna, puszysta i wyraźnie napowietrzona.
  2. Wbijaj jajka pojedynczo. Po każdym dodaniu miksuj dokładnie, nie przyspieszaj tego etapu. Gdy masa będzie jednolita, wsyp mąkę pszenną oraz kukurydzianą. Wymieszaj spokojnie, aż powstanie gładkie, elastyczne ciasto.
  3. Uformuj kulę, szczelnie owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na pełne 24 godziny. Następnego dnia rozwałkuj ciasto na grubość około pół centymetra. Wytnij dowolne kształty, zrób nacięcie na środku każdego kawałka.
  4. Wlej olej do garnka i rozgrzej go. Wkładaj faworki partiami, smaż krótko, obracając, aż wyraźnie urosną i nabiorą złotego koloru. Wyjmij, odsącz na papierowym ręczniku i posyp grubą warstwą cukru pudru.

Detale decydują o efekcie końcowym. To one robią różnicę na talerzu

W lyońskich faworkach nie ma przypadków, są tylko dobrze przemyślane decyzje. Mąka kukurydziana odpowiada za kruchość i lekkość ciasteczek, dzięki niej podczas smażenia powstają charakterystyczne pęknięcia i pęcherzyki powietrza, a wnętrze pozostaje niemal puste. Równie ważna jest temperatura oleju, zbyt niska sprawi, że faworki wchłoną tłuszcz i stracą swoją delikatność, zbyt wysoka szybko je przypali, zanim zdążą urosnąć. Ten przepis daje sporo przestrzeni do drobnych modyfikacji, które nie burzą jego charakteru, a pozwalają dopasować smak do własnych upodobań. Skórkę z pomarańczy można bez problemu zastąpić skórką z cytryny albo połączyć oba aromaty w mniejszej ilości, uzyskując bardziej złożony zapach. W Lyonie spotyka się też wersje z odrobiną alkoholu np. 1-2 łyżeczki likieru pomarańczowego lub rumu dodane do masy podbijają aromat i sprawiają, że kawałki jeszcze lepiej się napowietrzają. 

Więcej o: