Mortadela od lat budzi skrajne emocje. Dla jednych to tani produkt z dawnych lat, dla innych kulinarna duma Bolonii. Różnice wynikają głównie z jakości składników i sposobu produkcji. Włoska tradycja pokazuje, że może mieć prosty i przejrzysty skład, a przygotowana w domu zyskuje zupełnie inny charakter.
Mortadella Bologna to produkt regionalny objęty ochroną, a jej receptura sięga XVII wieku. Patent na wytwarzanie tej wędliny nadano w Bolonii w 1661 roku, co pokazuje, jak ważna była dla lokalnej społeczności. Tradycyjnie przygotowuje się ją z drobno mielonej wieprzowiny z dodatkiem słoniny, która tworzy charakterystyczne białe kawałki widoczne w przekroju. We Włoszech doprawia się ją pieprzem, kolendrą, gałką muszkatołową, a niekiedy również mirtem. Czasami dodaje się pistacje lub oliwki. Proces kończy się parzeniem w kontrolowanej temperaturze bez bezpośredniego kontaktu z wodą. To właśnie ten etap nadaje wyrobowi delikatną strukturę i łagodny smak.
W tańszych produktach dostępnych w Polsce mięso może stanowić jedynie połowę składu. Resztę stanowią dodatki poprawiające trwałość, konsystencję i kolor. W niektórych ekonomicznych wariantach pojawia się mięso oddzielone mechanicznie, skrobia oraz konserwanty, dlatego warto czytać etykiety. To właśnie jakość wpływa na złe skojarzenia wielu osób. Oryginalna receptura opiera się głównie na wieprzowinie i słoninie, bez zbędnych wypełniaczy. Im krótsza lista składników, tym bliżej do włoskiego pierwowzoru.
Przygotowanie w domu nie jest skomplikowane, choć wymaga dokładności i dobrej organizacji pracy. Do wykonania potrzebne są podstawowe składniki, które warto wcześniej odmierzyć i przygotować:
Samo przygotowanie przebiega etapami i wymaga zachowania kolejności działań:
Po ostudzeniu i schłodzeniu mortadela jest gotowa do krojenia. Nie ma sztucznie intensywnego koloru, ale smak pozostaje wyrazisty i naturalny.
Choć w Polsce często trafia do sałatek lub na patelnię w panierce, jej zastosowanie jest znacznie szersze. Sprawdza się w zapiekankach, makaronach, farszach do bułek, a nawet jako składnik mięsnego carpaccio. Można ją podgrzewać, grillować lub zapiekać w cieście francuskim. We Włoszech podaje się ją w cienkich plasterkach z pieczywem, ale także jako element bardziej rozbudowanych dań. Dzięki łagodnemu smakowi dobrze łączy się z pesto, świeżymi warzywami i serami. Ta uniwersalność sprawia, że dla jednych jest królową wędlin, a dla innych wciąż niedocenianym produktem.