Zapomniana zupa wraca na stoły. Zrobisz ją z taniego warzywa, które omijasz

Jakie są nietypowe zupy? Ta propozycja pokazuje, że wystarczy jedno nieoczywiste warzywo, by przygotować coś prostego, taniego i sycącego. Smak może zaskoczyć, zwłaszcza jeśli do tej pory kalarepa trafiała tylko na surowo na talerz.
Zupa z kalarepy
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Kalarepa często trafia do koszyka jako szybka przekąska albo dodatek do sałatki. Rzadziej ląduje w garnku, choć dobrze sprawdza się w ciepłych daniach. Jej smak jest delikatny, dzięki czemu łatwo połączyć ją z innymi składnikami. Wystarczy kilka podstawowych produktów, by przygotować z niej zupę, która syci i nie jest ciężka. To dobry sposób, by wykorzystać warzywo, które przez większą część roku jest łatwo dostępne.

Zobacz wideo Przepis na rozgrzewającą dyniową zupę curry

Jakie są nietypowe zupy? To warzywo jest tanie i dostępne przez większość roku

Kalarepa to odmiana kapusty, która nie wygląda jak jej popularne kuzynki, ale kryje w sobie sporo wartości. Jej delikatny smak sprawia, że świetnie łączy się z innymi składnikami i nie dominuje potrawy. Wiele osób zapomina, że jadalne są także liście, które po odpowiednim przygotowaniu nadają się do gotowania. To właśnie one zawierają więcej witaminy C, wapnia i białka niż sama bulwa, co czyni je niezwykle cennym dodatkiem do zupy.

Składniki:

  • 500 g kalarepy wraz z liśćmi,
  • 400 g ziemniaków,
  • 120 g cebuli,
  • 1,5 l bulionu warzywnego,
  • 20 g oleju roślinnego lub masła klarowanego,
  • 10 g mąki pszennej,
  • 10 g masła,
  • 80 g śmietany 18 proc.,
  • łyżeczka soli,
  • pół łyżeczki pieprzu,
  • opcjonalnie 5 g świeżego lubczyku.

Ta śląska zupa ma długą tradycję i prosty skład. Smakuje najlepiej, gdy postawisz na świeże warzywa

Oberiba to danie znane głównie na Śląsku, gdzie przez lata było częścią codziennej kuchni. Przygotowywana jest zarówno w wersji lekkiej, jak i bardziej sycącej, podawanej nawet jako dodatek do drugiego dania. Połączenie kalarepy i ziemniaków sprawia, że zupa jest pożywna, ale nie ciężka. W 100 gramach gotowanej kalarepy znajduje się zaledwie około 27 kalorii, dlatego danie dobrze wpisuje się w lekką dietę. To propozycja, która sprawdza się zarówno latem, jak i w chłodniejsze dni. 

Sposób przygotowania:

  1. Na początku obierz ziemniaki, cebulę i kalarepę, a następnie pokrój je w niewielką kostkę, dzięki czemu szybciej się ugotują i równomiernie zmiękną. Liście kalarepy dokładnie umyj, usuń twarde nerwy i poszatkuj na cienkie paski, aby dobrze połączyły się z resztą składników.
  2. W garnku rozgrzej tłuszcz, wrzuć cebulę i podsmaż ją do momentu, aż stanie się szklista i zacznie wydzielać aromat. Następnie dodaj pokrojone warzywa, oprócz liści, i przez chwilę je duś, mieszając, aby lekko się zarumieniły i nabrały smaku.
  3. Do garnka wlej bulion, dorzuć liście kalarepy oraz opcjonalnie lubczyk, a całość doprowadź do wrzenia i gotuj na średnim ogniu przez około 20 minut, aż wszystkie składniki staną się miękkie.
  4. W międzyczasie na patelni rozpuść masło, wsyp mąkę i mieszaj, aż powstanie gładka zasmażka bez grudek, którą połączysz z kilkoma łyżkami gorącej zupy, by wyrównać temperaturę.
  5. Tak przygotowaną mieszankę przelej do garnka i dokładnie wymieszaj, aby zupa lekko zgęstniała.
  6. Na koniec dopraw całość solą i pieprzem, a śmietanę zahartuj niewielką ilością gorącej zupy i powoli wlej do garnka, cały czas mieszając. Gotową potrawę podawaj na gorąco, najlepiej z dodatkiem świeżego koperku, który podkreśli jej smak i nada lekkości.

Aromat tej zupy można łatwo podkręcić dodatkami. Kilka zmian wystarczy, by odkryć ją na nowo

Zupa z kalarepy daje spore pole do eksperymentów i łatwo dopasować ją do własnych upodobań. Dodatek koperku podkreśla świeżość, a lubczyk nadaje wyrazisty, domowy aromat. Jeśli ktoś woli lżejszą wersję, pominięcie zasmażki sprawia, że potrawa staje się delikatniejsza i mniej kaloryczna. Przechowywana w lodówce zachowuje świeżość przez dwa dni, a po podgrzaniu jej smak często staje się jeszcze głębszy. Zupę można także zmiksować na krem, dzięki czemu zyskuje zupełnie inną konsystencję i bardziej nowoczesny charakter. 

Więcej o: