Po pracy albo po długim dniu rzadko jest ochota na stanie przy garnkach przez godzinę. Filet z kurczaka bywa wtedy jednym z najwygodniejszych produktów, bo szybko się kroi, łatwo przyprawia i nie potrzebuje skomplikowanych dodatków. Zamiast kolejny raz smażyć go w panierce, lepiej przykryć mięso pomidorami, keczupem i serem, a potem dopiec w piekarniku. Tak powstaje obiad, który pasuje do zwykłych dodatków, a jednocześnie nie smakuje jak danie zrobione w pośpiechu.
Pierś z kurczaka sama w sobie jest delikatna, dlatego dobrze łączy się ze składnikami o mocniejszym smaku. Pomidory dodają świeżości, keczup zagęszcza sos i podbija słodko kwaśną nutę, a żółty ser tworzy na wierzchu apetyczną warstwę. Najważniejsze jest to, aby wszystko dobrze odsączyć, bo nadmiar soku sprawi, że kotlety zamiast się zapiec, zaczną pływać w wodzie. Tak przygotowane mięso wychodzi miękkie, soczyste i znacznie ciekawsze niż zwykły filet z patelni.
Składniki:
Przed pieczeniem warto zwrócić uwagę na grubość mięsa, bo od niej zależy końcowy efekt. Zbyt grube kawałki będą potrzebowały więcej czasu, a cienkie szybciej staną się suche, jeśli za długo zostaną na patelni. Najlepiej przygotować płaty podobnej wielkości, wtedy każdy kotlet upiecze się równo i nie będzie trzeba sprawdzać osobno każdego kawałka. Dobrze odsączone pomidory i równomiernie rozłożony ser sprawiają, że wierzch zapieka się apetycznie, a mięso pozostaje przykryte wilgotną warstwą dodatków.
Sposób przygotowania:
Takie kotlety dobrze pasują do składników, które często zostają po innych posiłkach. Świeże pomidory można zastąpić suszonymi, ale wtedy warto użyć ich mniej, ponieważ mają mocniejszy smak. Zamiast keczupu sprawdzi się gęsty sos pomidorowy, czerwone pesto albo klasyczne pesto bazyliowe, jeśli zależy nam na bardziej włoskim akcencie. Żółty ser o wyrazistym aromacie można wymienić na mozzarellę, goudę albo niewielką ilość parmezanu. Do podania pasują ziemniaki z wody, puree, ryż, kasza bulgur, a także prosta surówka z marchewki lub kapusty pekińskiej. Następnego dnia kotlety warto odgrzać w piekarniku pod przykryciem, aby mięso nie wyschło.